piątek, 06 listopad 2015 16:17

Duszpasterstwo na przestrzeni lat w spojrzeniu ks. Franciszka Wróblewskiego. Cz. II

Napisał
Jak ks. prał. Józef Złotkowski przyczynił się do odzyskania obrazu przez oo. Paulinów?
Początki naszej diecezji. Jej biskupem ordynariuszem był Romuald Jałbrzykowski, natomiast bliskim współpracownikiem księdza biskupa ks. prał. Józef Złotkowski, późniejszy proboszcz w Kuleszach Kościelnych. Wcześniej pomagał bp. Romualdowi w tworzeniu kurii i Seminarium Duchownego. Będąc już proboszczem w Kuleszach Kościelnych, ks. Józef Złotkowski zaczął kontynuować po swoim poprzedniku, ks. Stanisławie Jamiołkowskim, pisanie kroniki duszpasterskiej. W niej to wspomniał, jak z diecezji łomżyńskiej trafił do nowicjatu do oo. Paulinów na Jasnej Górze, po czym wrócił do naszej diecezji, po drodze przyczyniając się odzyskania przez paulinów obrazu Matki Bożej o kamiennej twarzy z Leśnej Podlaskiej.

W notatkach ks. Złotkowski pisał, że biskup często jeździł rano na parafie, siadał w konfesjonale i spowiadał wiernych. Zdarzało się, że zanim przyszedł proboszcz danej parafii, to wierni już z czystym sercem mogli uczestniczyć w porannej Mszy św. Ksiądz Józef, z racji, że był bliskim współpracownikiem księdza biskupa, musiał mu w porannych wyjazdach często towarzyszyć. Jak się okazało, nie było to dla niego łatwe – po jakimś czasie podziękował biskupowi za bycie razem w diecezji i złożył akces wstąpienia do paulinów.

Trafił do Częstochowy, gdzie był w nowicjacie. Czas pokazał, że było to szczęśliwe rozwiązanie w innym aspekcie. Gdy ks. Złotkowski skończył nowicjat, na Jasnej Górze odwiedził go bp Romuald Jałbrzykowski. Obaj odbyli ciekawą rozmowę, w trakcie której biskup zapewnił ks. Złotkowskiego, że ten, gdyby zdecydował się na powrót, to nie będzie już musiał rano jeździć po parafiach. Rozmowa przyniosła zamierzony skutek, a ks. Józef Złotkowski wrócił do diecezji łomżyńskiej.

Ale pobyt kapłana na Jasnej Górze zaowocował poznaniem wielu ludzi, w tym paulinów wraz z ich problemami. Zakonnicy, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, chcieli odzyskać swoje sanktuarium w Leśnej Podlaskiej (obecnie diecezja siedlecka). Wcześniej znajdowało się tam ich sanktuarium maryjne z obrazem – według częstych określeń – Matki Bożej o kamiennej twarzy. Wtedy była to diecezja podlaska, ze stolicą w Janowie Podlaskim. W pewnym momencie diecezja została osierocona, gdyż bp Beniamin Szymański, który był kapucynem, został usunięty z diecezji. Wiedząc o tym wcześniej, jak również o tym, że zostanie uwięziony w klasztorze kapucynów w Łomży, wziął ze sobą oryginał obrazu Matki Bożej o kamiennej twarzy, pozostawiając w jego miejscu wierną kopię pierwowzoru. Sami paulini zaś musieli przenieść się do Częstochowy. Na ich miejscu osiedliły się mniszki prawosławne.

Biskup Beniamin Szymański w tajemnicy przywiózł oryginał obrazu do Łomży. Oprócz niego historię znały też dwie siostry benedyktynki z klasztoru łomżyńskiego, które w przemyślny sposób schowały obraz. Zakonnicy, po odzyskaniu przez ojczyznę niepodległości, zaczęli go szukać. Wieść o tym dotarła aż na Bałkany, gdzie po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, trafiły mniszki prawosławne. One to powiadomiły paulinów o fakcie, że mają obraz. Chciały jednak za niego bardzo dużo pieniędzy. Ojcowie paulini, podobnie jak cała Polska, przeżywali wtedy okres kryzysowy i nie stać ich było na negocjacje z mniszkami. Będący wśród nich ks. Józef Złotkowski, chcąc nie chcąc, dowiedział się o problemie. Gdy wrócił do Łomży, tknięty przez Opatrzność, zaczął szukać obrazu w łomżyńskich kościołach.

Gdy odprawiał Mszę św. u sióstr benedyktynek, w bocznym ołtarzu zauważył, że coś tam jest. Podszedł i znalazł obraz, którego oo. paulini szukali po Europie. Mniszki benedyktyńskie nie wiedziały o tym obrazie. Te dwie, które wcześniej wiedziały – zmarły, nie przekazując nikomu tajemnicy bp. Beniamina Szymańskiego. Sam biskup też już nie żył. A obraz się znalazł i dzięki ks. Józefowi Złotkowskiemu wrócił do miejsca, gdzie powinien być.

Czy ta historia należy do duszpasterstwa? Opowiadający ją ks. Franciszek Wróblewski, diecezjalny ojciec duchowny, uważa, że tak. To przecież przyczynek do sytuacji, które były dziedzictwem zaborów i I wojny światowej, także czasów prześladowania Kościoła, a jednocześnie był ktoś, kto przez opatrznościową sytuację i pójście do nowicjatu paulińskiego przyczynił się do odzyskania obrazu przez oo. paulinów. Był to ks. prał. Józef Złotkowski.

Na podstawie rozmowy
z ks. Franciszkiem Wróblewskim,
diecezjalnym ojcem duchownym.
opracował Maciej Kowalski
Czytany 1214 razy

Dane kontaktowe

Kuria Diecezjalna w Łomży
ul. Sadowa 3
18-400 Łomża

tel: 86 473 46 11
fax 86 473 46 31

kuria@diecezja.lomza.pl

 

 

Projekt i wykonanie

spesmedia.png