Słowo Życia

Słowo Życia (1396)

poniedziałek, 22 kwiecień 2019 18:14

23 kwietnia 2019

Napisał
WTOREK W OKTAWIE WIELKANOCY


J 20,11-18

Maria Magdalena stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli siedzących, jednego przy głowie, a drugiego przy nogach, w miejscu, gdzie leżało ciało Jezusa.
I rzekli do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?”
Odpowiedziała im: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”.
Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus.
Rzekł do niej Jezus: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?”
Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę”.
Jezus rzekł do niej: „Mario!” A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: Nauczycielu.
Rzekł do niej Jezus: „Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: «Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego»”.
Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: „Widziałam Pana i to mi powiedział”.


     „(...) Udaj się do Moich braci i powiedz im...”
Kolejny dzień oktawy wielkanocnej, kolejny dzień naszego świętowania Chrystusowego zwycięstwa. Liturgia ukazuje nam dzisiaj jak zasmucona Maria Magdalena płacze przy grobie Chrystusowym, jeszcze bowiem nie rozumie dlaczego ten grób jest pusty, nie wie gdzie jest ciało Jezusa. Nie potrafiła nawet w pierwszym momencie rozpoznać Zmartwychwstałego Pana, kiedy On się jej ukazał. Dopiero, gdy do niej zwrócił się po imieniu, rozpoznała, że to On, że On naprawdę żyje, że On powstał z martwych. I Chrystus daje jej od razu ważne polecenie: ma ona „nie stać w miejscu”, nie może zatrzymywać dla siebie radosnej wieści o Jego zmartwychwstaniu, ale ma iść do uczniów, do innych ludzi – niosąc im wieść o tym, że On, Pan i Zbawca, pokonał śmierć, dokonał odkupienia świata. Jezus i nas posyła z tą wieścią o Swoim zmartwychwstaniu, o tym, że On żyje, o tym, że On jest Zwycięzcą. Posyła nas do naszych braci i sióstr, do naszych bliźnich, posyła na drogi naszej codzienności – byśmy dzielili się radością ze Zmartwychwstania Pana. Niech więc trwa w nas radość świąteczna, choć powoli trzeba nam wracać do obowiązków w pracy, w szkole, na uczelni. Niech trwa w nas radość wielkanocna i tę radość nieśmy innym, tą radością dzielmy się z tymi, których będziemy spotykać: PAN NAPRAWDĘ ŻYJE!
poniedziałek, 22 kwiecień 2019 18:06

22 kwietnia 2019

Napisał
PONIEDZIAŁEK W OKTAWIE WIELKANOCNEJ


Mt 28,8-15

Gdy anioł przemówił do niewiast, one pospiesznie oddaliły się od grobu z bojaźnią i wielką radością i biegły oznajmić to Jego uczniom.
A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: „Witajcie”. One zbliżyły się do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: „Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą”.
Gdy one były w drodze, niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: „Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu”.
Oni zaś wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego.


     „Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą.”
W kolejnym dniu naszego świętowania Chrystusowego zwycięstwa nad śmiercią, piekłem i szatanem – czytamy tekst z Ewangelii według św. Mateusza, z którego dowiadujemy się o poleceniu, które Zmartwychwstały Pan przekazał niewiastom: mają one udać się do Jego uczniów i powiedzieć im, że On chce się z nimi spotkać w Galilei. Pan jeszcze nie raz ukazywał się Swoim uczniom przed wstąpieniem do nieba, rozmawiał z nimi, pokazał im Swe rany, spożywał w ich obecności posiłek – wszystko to, aby umocnić ich wiarę w to, że On naprawdę żyje. Wezwał ich On także do tego, by byli Jego świadkami, by udali się „aż po krańce świata” i wszędzie i wszystkim głosili prawdę o Jego powstaniu z martwych. Jak wiemy, oni zadanie im powierzone przez Zbawiciela spełnili. Jezus jednak i nam również to zadanie przekazuje. My, którzy świętujemy Wielkanoc, którzy wierzymy w prawdę o pustym grobie Jezusa, którzy wierzymy w Jego zwycięstwo nad śmiercią – mamy także tę naszą wiarę nieść naszym braciom i siostrom, mamy być świadkami Chrystusa Zmartwychwstałego na drogach codzienności. Zadanie niezmiernie ważne, zadanie ciągle aktualne. Mamy je wypełniać nie tylko w czasie wielkanocnym, nie tylko „od święta”, kiedy jest nam wygodnie czy też kiedy się to nam podoba... Każdego dnia naszego życia mamy tak żyć, tak postępować, tak pełnić nasze codzienne obowiązki i zadania – aby nasza postawa była realnym świadectwem naszej wiary, że Pan żyje, że za Nim podążamy na drogach życia, posłuszni Jego słowu.
sobota, 20 kwiecień 2019 14:06

21 kwietnia 2019

Napisał
NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO


J 20,1-9

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus miłował, i rzekła do nich: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”.
Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.
Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.


     „Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.”
Nasze drogi wielkopostne doprowadziły nas do tego dnia świątecznego, dnia obchodzonego w całym Kościele św. jako nasze największe święto. Świętujemy, bo Pan żyje! On powstał z grobu! Trzeba nam udać się w „duchowej pielgrzymce”, towarzyszyć Piotrowi i Janowi do grobu Chrystusa Pana. Trzeba nam wejść do wnętrza tak, jak uczynili to Jego bliscy uczniowie, aby zobaczyć, że nie ma tam Jego ciała. Zobaczyć trzeba tam pozostałe płótna oraz chustę. Trzeba i nam uwierzyć w tę prawdę o Chrystusowym powstaniu z martwych, jak mówi o sobie autor Ewangelii: „ujrzał i uwierzył”. Musimy jednak pamiętać, że tej prawdy nie możemy zatrzymać dla siebie. Zmartwychwstały Pan posłał uczniów z misją głoszenia Jego nauki, Jego Ewangelii, której zasadniczą częścią jest nie tylko Jego ofiara złożona dla naszego odkupienia na Golgocie w Wielki Piątek – ale także Jego powstanie z martwych. Posyła Jezus i nas z podobnym zadaniem: bycia Jego świadkami, świadkami Jego Dobrej Nowiny w czasach nam współczesnych, dla tych ludzi, których spotykamy na drogach naszej codzienności. Zadanie ciągle aktualne, zobowiązanie ciągle trwające, wynikające z Bożego polecenia, lecz także z faktu, że to, co radosne, dobre – nie można zatrzymywać tylko dla siebie. Dzielmy się więc tą radosną prawdą o zmartwychwstaniu Pana!
sobota, 20 kwiecień 2019 09:40

20 kwietnia 2019

Napisał
WIELKA SOBOTA


Oz 6,1-2

Chodźcie, powróćmy do Pana. On nas zranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę zawiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności.


     „Chodźcie, powróćmy do Pana.”
Wielka Sobota. Dzień szczególnej ciszy i refleksji w oczekiwaniu na radość wielkanocną. Tę naszą refleksję może nieraz zakłócają ostatnie porządki świąteczne, zakupy czy inne prace, które chcemy pospiesznie wykonać przed Świętami, aby lepiej, piękniej przeżywać te dni radości paschalnej. Niemniej jednak spróbujmy tak ustawić nasze ostatnie prace i niezbędne sprawy, aby mieć czas na wyciszenie i refleksję. Wzywa nas do tego słowo zapisane przez Ozeasza proroka, które dziś czytamy podczas porannej modlitwy Liturgii Godzin: „Chodźcie, powróćmy do Pana”. Przyjmijmy te słowa jako wezwanie skierowane także do nas. Powróćmy do naszego Pana przez modlitwę, przez refleksję nad wielką miłością naszego Zbawiciela. Miłość tę nam pokazał w szczególny sposób oddając za nas Swe życie na Golgocie. Szczególnie dobrym miejscem dla tej modlitwy i medytacji może być świątynia, gdzie Chrystus Pan jest dziś wystawiony w tzw. Bożym Grobie. Niosąc dziś nasz koszyk z pokarmami do poświęcenia albo też przechodząc obok czy przejeżdżając w pobliżu kościoła – wejdźmy do jego wnętrza, zatrzymajmy się na moment modlitwy i adoracji przed Jezusem, obecnym w Najświętszym Sakramencie. Dziękujmy Mu za Jego miłość okazaną nam w ofierze naszego odkupienia. On bowiem przez Krzyż świat odkupić raczył!
sobota, 20 kwiecień 2019 09:18

19 kwietnia 2019

Napisał
WIELKI PIĄTEK


J 19,16b-30
(całość opisu Męki: J 18,1 – 19,42)

Zabrali zatem Jezusa. A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: Jezus Nazarejczyk, król żydowski. Ten napis czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim. Arcykapłani żydowscy mówili do Piłata: Nie pisz: Król żydowski, ale że On powiedział: Jestem królem żydowskim. Odparł Piłat: Com napisał, napisałem.
Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą: Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć. Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie moje szaty, a los rzucili o moją suknię. To właśnie uczynili żołnierze.
A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: Pragnę. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Wykonało się! I skłoniwszy głowę wyzionął ducha.


     „Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: Pragnę.”
Słowa te pochodzą z opisu Męki naszego Pana, tak jak nam ją relacjonuje św. Jan, umiłowany uczeń Zbawiciela. Czytamy ten tekst każdego roku właśnie dziś, w Wielki Piątek podczas nabożeństwa popołudniowego, nabożeństwa Męki Pańskiej. Rzeczywiście, w dzisiejszym dniu treść tego opisu nabiera szczególnej wymowy, kiedy św. Jan nam mówi o wydarzeniach, które miały miejsce przed wiekami, w tamten Wielki Piątek, kiedy Jezus cierpiał i umierał dla naszego odkupienia. Zatrzymajmy się w tym momencie przy słowie Chrystusa Pana wypowiedzianym z wysokości Krzyża św. Woła On: „Pragnę”. Jego pragnienie jest pragnieniem człowieka dotkniętego ogromnym cierpieniem, pragnieniem, które można próbować zaspokoić wodą czy innym napojem... Chrystus jednak pragnie więcej. Jako nasz Zbawiciel i Pan, jako nasz Odkupiciel, który nas do końca umiłował – On pragnie dokonać naszego pojednania z Ojcem przez Ofiarę złożoną na Krzyżu. On sam składa Siebie w ofierze, aby to się dokonało. On pragnie naszej miłości, pragnie naszego podążania za Nim po drogach Jego Dobrej Nowiny, On pragnie naszego trwania w jedności z Nim. Tak, Chrystus Pan wyraża wobec nas Swoje pragnienie. Jaką chcemy dać Mu odpowiedź: i dziś, i każdego dnia naszego życia?
sobota, 20 kwiecień 2019 09:17

18 kwietnia 2019

Napisał
WIELKI CZWARTEK – MSZA ŚW. WIECZERZY PAŃSKIEJ


J 13,1-15

Było to przed Świętem Paschy. Jezus widząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował.
W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty, syna Szymona, aby Go wydać, widząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło, nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany.
Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: „Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?” Jezus mu odpowiedział: „Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później to będziesz wiedział”. Rzekł do Niego Piotr: „Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał”.
Odpowiedział mu Jezus: „Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną”. Rzekł do Niego Szymon Piotr: „Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę”.
Powiedział do niego Jezus: „Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy”. Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: „Nie wszyscy jesteście czyści”.
A kiedy im umył nogi, przywdział szaty, i gdy znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: „Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie «Nauczycielem» i «Panem» i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem”.


     „(...) umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował.”
Wielki Tydzień, szczególny tydzień w roku liturgicznym, który nam mówi o wielkiej miłości naszego Zbawiciela dla świata, dla ludzi, dla każdego człowieka. Tę miłość dostrzegamy w poszczególnych wydarzeniach związanych z końcem ziemskiego życia Jezusa, w tych wydarzeniach, które wspominamy i rozważamy podczas tych właśnie dni. Dzień dzisiejszy, Wielki Czwartek przypomina nam Ostatnią Wieczerzę i to, co miało miejsce wtedy w Wieczerniku. W czasie jej trwania Chrystus umył Swoim uczniom nogi – dając „poglądową lekcję” realizacji przykazania miłości. Również wtedy ustanowił dwa sakramenty: Eucharystię i Kapłaństwo. Dzięki temu może być wciąż sprawowana Msza św. w tylu miejscach na całym świecie, dzięki temu w sposób bezkrwawy uobecnia się Ofiara naszego Odkupienia, złożona przez naszego Zbawiciela na Golgocie. Dzięki temu możemy w czasie Mszy św. przyjmować naszego Pana do serc naszych w Komunii św., a także możemy spotykać Jezusa w Najświętszym Sakramencie obecnego w tabernakulum czy też w monstrancji, czekającego na nas, naszą obecność, naszą rozmowę z Nim, naszą adorację. Dziękujmy Bogu w szczególny sposób w Wielki Czwartek za Jego miłość, dziękujmy Bogu za dary Jego miłości, dziękujmy Mu za to wszystko, czym nas obdarzył i ciągle obdarza!
piątek, 19 kwiecień 2019 11:13

17 kwietnia 2019

Napisał
ŚRODA WIELKIEGO TYGODNIA


Mt 26,14-25

Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: „Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam”. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać.
W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: „Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia ?”
On odrzekł: „Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka i powiedzcie mu: «Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami»”. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę.
Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł: „Zaprawdę powiadam wam: jeden z was Mnie zdradzi”.
Zasmuceni tym bardzo, zaczęli pytać jeden przez drugiego: „Chyba nie ja, Panie?”
On zaś odpowiedział: „Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane; lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził”.
Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: „Czy nie ja, Rabbi?” Mówi mu: „Tak jest, ty”.


     „Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam.”
Postawa Judasza, jednego z grona najbliższych uczniów Zbawiciela, pozostaje dla nas w pewnym stopniu zagadką. Jakie motywy kierowały nim, kiedy postanowił udać się do przywódców żydowskich z propozycją wydania im Jezusa. „Co chcecie mi dać” – czy zasadniczym motywem byłą chciwość, chęć zysku materialnego? Ewangelista Jan mówi o Judaszu: „(...) był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano” (J 12,6b). Czy też może za jego działaniem krył się jakiś zawód odnośnie do osoby Mesjasza? Czy może postępowanie Chrystusa, treść Jego nauczania, zachowanie w różnych sytuacjach codziennych – czego Judasz przecież był świadkiem, jako bliski uczeń Pana – nie spełniło jego wyobrażeń o Bożym Pomazańcu? Może też był to akt z jego strony obliczony na to, by niejako „wymusić” na Jezusie działania, które by np. doprowadziły do odrzucenia władzy Rzymu nad Palestyną... Bez względu na przyczyny zachowania Judasza, przypomnienie jego osoby i decyzji zdrady dla nas powinno stać się momentem odnowienia naszej decyzji, by przy Bogu trwać, by do Niego podążać w codzienności naszego życia: przez udział we Mszy św., przyjmowanie sakramentów św., słuchanie słowa Bożego. Odnowienie naszej decyzji, by za Nim podążać każdego dnia życia w każdej sytuacji, we wszelkich okolicznościach.
piątek, 19 kwiecień 2019 11:11

16 kwietnia 2019

Napisał
WTOREK WIELKIEGO TYGODNIA


J 13,21-33.36-38

Jezus w czasie wieczerzy z uczniami swoimi doznał głębokiego wzruszenia i tak oświadczył: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi”. Spoglądali uczniowie jeden na drugiego niepewni, o kim mówi.
Jeden z uczniów Jego, ten, którego Jezus miłował, spoczywał na Jego piersi. Jemu to dał znak Szymon Piotr i rzekł do niego: „Kto to jest? O kim mówi?” Ten oparł się zaraz na piersi Jezusa i rzekł do Niego: „Panie, kto to jest?”
Jezus odpowiedział: „To ten, dla którego umaczam kawałek chleba i podam mu”. Umoczywszy więc kawałek chleba, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty. A po spożyciu kawałka chleba wszedł w niego szatan.
Jezus zaś rzekł do niego: „Co chcesz czynić, czyń prędzej”. Nikt jednak z biesiadników nie rozumiał, dlaczego mu to powiedział. Ponieważ Judasz miał pieczę nad trzosem, niektórzy sądzili, że Jezus powiedział do niego: „Zakup, czego nam potrzeba na święta”, albo żeby dał coś ubogim. On zaś po spożyciu kawałka chleba zaraz wyszedł. A była noc.
Po jego wyjściu rzekł Jezus: „Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim chwałą otoczony, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale jak to Żydom powiedziałem, tak i wam teraz mówię, dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie”.
Rzekł do Niego Szymon Piotr: „Panie, dokąd idziesz?”
Odpowiedział mu Jezus: „Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz”.
Powiedział Mu Piotr: „Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? Życie moje oddam za Ciebie”.
Odpowiedział Jezus: „Życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz”.


     „Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz.”
W atmosferze Wielkiego Tygodnia słowa Jezusa skierowane do Szymona Piotra podczas Ostatniej Wieczerzy brzmią niezwykle mocno. Słowa mówiące o bardzo bliskim momencie zaparcia apostoła, zaparcia się Mistrza ze strony ucznia. Z relacji ewangelicznych wiemy, co było dalej. Piotr na dziedzińcu domu arcykapłana Kajfasza przeżył chwile tak wielkiego strachu, że trzy razy zaprzeczał wobec pytających go ludzi, że zna Chrystusa, że jest Jego uczniem. Kiedy jednak usłyszał pianie koguta, przypomniał sobie słowa Pana. Wyraził swój żal za te chwile słabości, a późniejsze jego życie pokazało, że był wierny Mistrzowi i Jego Ewangelię głosił z wielkim zaangażowaniem. Przypomnienie słów Jezusa skierowanych do Szymona Piotra podczas Ostatniej Wieczerzy niech będzie dla nas momentem refleksji nad naszą wiarą w Jezusa, nad naszą odwaga w dawaniu świadectwa wiary osobom, które spotykamy na codziennych drogach naszego życia. Słowa Jezusa skierowane do Piotra niech będą dla nas mobilizacją do konsekwentnego postępowania według Ewangelii naszego Pana, by to nasze życie prawdziwie chrześcijańskie, życie kształtowane nauką Zbawiciela, było także świadectwem dawanym Jezusowi i Jego Dobrej Nowinie we współczesnym świecie.
piątek, 19 kwiecień 2019 09:23

15 kwietnia 2019

Napisał
PONIEDZIAŁEK WIELKIEGO TYGODNIA


J 12,1-11

Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku.
Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, ten, który Go miał wydać: „Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?” Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano.
Na to Jezus powiedział: „Zostaw ją! Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie”.
Wielki tłum Żydów dowiedział się, że tam jest; a przybyli nie tylko ze względu na Jezusa, ale także by ujrzeć Łazarza, którego wskrzesił z martwych. Arcykapłani zatem postanowili stracić również Łazarza, gdyż wielu z jego powodu odłączyło się od Żydów i uwierzyło w Jezusa.


     „Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii.”
Św. Jan Ewangelista wprowadza czytelników w klimat bliskości Jezusowej Męki. Także nas wprowadza w tę szczególną atmosferę, w którą my wchodzimy każdego roku, kiedy przeżywamy Wielki Tydzień. To wyjątkowy czas w roku liturgicznym, który nam przypomina wydarzenia z życia ziemskiego Pana Jezusa, wydarzenia tak ważne dla nas, dla naszego odkupienia. Jezus przybył do Jerozolimy, został uroczyście i radośnie powitany kiedy na osiołku wjeżdżał do Miasta Świętego. A jednak dało się odczuć atmosferę wrogości ze strony przywódców ludu, ze strony ludzi, którzy nie chcieli przyjąć prawdy o tym, że On jest oczekiwanym Mesjaszem. Dziś słyszymy, według relacji danej nam przez umiłowanego ucznia, o namaszczeniu Chrystusa w domu Łazarza, Marty i Marii w Betanii. I Jezus, broniący czynu Marii, mówi, że to, co uczyniła, było „na dzień pogrzebu”. Jezus jest świadomy tego, że godzina Jego Męki i Śmierci jest bliska. On zdąża w kierunku Krzyża – bo tak nas umiłował, bo taką darzy nas miłością, że chce złożyć Siebie w ofierze za nas. Jezus jest świadomy, że czas Jego Męki jest bliski. A czy my pamiętamy o tym? Jak przeżywamy czas rozpoczętego tygodnia: Wielkiego Tygodnia? Obyśmy potrafili znaleźć czas na rozważanie prawdy o Męce Tego, który nas „do końca umiłował”. Jak zamierzamy przeżywać ten Wielki Tydzień?
piątek, 19 kwiecień 2019 09:21

14 kwietnia 2019

Napisał
NIEDZIELA PALMOWA


Łk 19,28-40

Jezus ruszył na przedzie zdążając do Jerozolimy.
Gdy przyszedł w pobliże Betfage i Betanii, do góry zwanej Oliwną, wysłał dwóch spośród uczniów, mówiąc: „Idźcie do wsi, która jest naprzeciwko, a wchodząc do niej, znajdziecie oślę uwiązane, którego nikt jeszcze nie dosiadł. Odwiążcie je i przyprowadźcie tutaj. A gdyby was kto pytał, dlaczego odwiązujecie, tak powiecie: «Pan go potrzebuje»”.
Wysłani poszli i znaleźli wszystko tak, jak im powiedział. A gdy odwiązywali oślę, zapytali ich jego właściciele: „Czemu odwiązujecie oślę?”
Odpowiedzieli: „Pan go potrzebuje”.
I przyprowadzili je do Jezusa, a zarzuciwszy na nie swe płaszcze, wsadzili na nie Jezusa. Gdy jechał, słali swe płaszcze na drodze. Zbliżał się już do zbocza Góry Oliwnej, kiedy całe mnóstwo uczniów poczęło wielbić radośnie Boga za wszystkie cuda, które widzieli. I wołali głośno:
„Błogosławiony Król,
który przychodzi w imię Pańskie.
Pokój w niebie
i chwała na wysokościach”.
Lecz niektórzy faryzeusze spośród tłumu rzekli do Niego: „Nauczycielu, zabroń tego swoim uczniom”.
Odrzekł: „Powiadam wam, jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą”.


     „Nauczycielu, zabroń tego swoim uczniom.”
Niedziela Palmowa, na tydzień przed uroczystością Zmartwychwstania Pańskiego, wprowadza nas w sposób bardzo bezpośredni w wydarzenia Wielkiego Tygodnia. Zbawiciel przybywa do Jerozolimy, wjeżdża do miasta na osiołku, zgodnie ze słowami zapisanymi przez proroka Zachariasza, aby dać świadkom tego wydarzenia kolejne, wyraźne potwierdzenie tego, że On naprawdę jest oczekiwanym Mesjaszem, Pomazańcem Boga zapowiadanym przez słowo Boże. Jednak nie wszyscy chcieli przyjąć tej prawdy, nie wszyscy chcieli uznać mesjańską godność Jezusa, nawet w obliczu wielu dowodów i argumentów potwierdzających tę prawdę. Wzywali nawet Jezusa do tego, by zabronił ludziom wołać na Jego cześć... Pamiętając o tej scenie i o tych dążeniach ze strony niektórych świadków wjazdu Jezusa do Jerozolimy, troszczmy się o naszą wiarę, o nasze przywiązanie do Chrystusa Pana. Obyśmy troszczyli o tę więź ze Zbawicielem podczas całego tego szczególnego tygodnia, obyśmy ją pogłębiali przez naszą osobistą modlitwę, lekturę słowa Bożego oraz udział w poszczególnych nabożeństwach – szczególnie Triduum Paschalnego. Niech nikt ani nic nie będzie nam przeszkodą w naszym dawaniu świadectwa o tym, że Jezus, który wjechał na osiołku do Jerozolimy przed Swoją Męką – jest Panem i Królem, Odkupicielem świata.
Strona 1 z 100

Dane kontaktowe

Kuria Diecezjalna w Łomży
ul. Sadowa 3
18-400 Łomża

tel: 86/ 216 25 91

kuria@diecezja.lomza.pl

 

 

Projekt i wykonanie

spesmedia.png