ks. Tomasz Trzaska

Mężczyźni diecezji łomżyńskiej zawierzyli się św. Józefowi. Odczytanie aktu odbyło się 24 czerwca w sanktuarium Świętej Rodziny w Wyszkowie podczas II Diecezjalnej Pielgrzymki Mężczyzn. Mszę św. w tej intencji sprawował ks. kan. Jacek Czaplicki, przewodniczący Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Łomżyńskiej Kurii Diecezjalnej.

Pielgrzymka mężczyzn to nie tylko oddanie czci Świętej Rodzinie z Nazaretu, ale przede wszystkim szukanie wzorca w realizacji powołania bycia mężczyzną. Tym ponadczasowym wzorcem jest św. Józef. To właśnie Jemu mężczyźni z Wyszkowa postanowili zawierzyć się poprzez wspólne odczytanie aktu podczas II Diecezjalnej Pielgrzymki Mężczyzn.

Czy mężczyźni mogą cierpieć? – zapytał na początku homilii ks. kan. Jacek Czaplicki, wspominając historię proroka Eliasza. To taki celebryta, który został wybrany nie tylko do głoszenia słowa Bożego, ale też modlił się na górze przemienienia. Jednak czytamy, że mimo iż był wielkim prorokiem, przeszedł kryzys – stracił wiarę w to, co robił. On, wielki mąż Boży, prosił Go o śmierć. I tak możemy odpowiedzieć sobie na pytanie, że mężczyźni też cierpią, mają do tego prawo. Niekiedy bardziej niż kobiety, a często też i przez kobiety. Jedne ganią mężczyzn, że za mało zarabiają, inne, że zbyt często ich nie ma w domu.

Kapłan uświadomił też, co robić w przypadku niepowodzeń – Prorok Eliasz z pomocą Bożą poszedł na górę Horeb – do miejsca swojego szczęścia. Kiedy schował się we wnęce, uświadomił sobie, że jest szczęśliwy, bo jest blisko Boga. Dlatego, kiedy przychodzi kryzys musimy wracać do tych miejsc, chwil, kiedy byliśmy najbardziej szczęśliwi. Jednak pamiętajmy, że wszystko, co rodzi się w nas, musi być okupowane cierpieniem, abyśmy później mogli na nowo odżyć. Dla nas niech tą górą Horeb będzie Eucharystia, która będzie leczyć nasze rany.

Jednak, jak przyznał ks. Czaplicki – to kobiety częściej się modlą. To mama uczy znaku krzyża swoje dzieci, przygotowuje je do Komunii św. U wielu mężczyzn z kolei występuje brak dobrych relacji z dziećmi. Jesteśmy mniej wylewni, a przecież przez dotyk i czułość dzieci rozwijają się prawidłowo. My, ojcowie duchowni też przechodzimy kryzysy. Jednak jeżeli chcesz zrozumieć swoje życie, poprawić relacje, być dobrym ojcem zacznij od modlitwy różańcowej. Kiedy chłopiec bierze różaniec do ręki, staje się mężczyzną. 

MG
„Napełnieni zostaliśmy Duchem Świętym wraz z Maryją” – to hasło tegorocznej XVI Łomżyńskiej Pieszej Pielgrzymki do Sanktuarium Matki Bożej Pojednania w Hodyszewie. Wiernym, którzy wyruszą na pątniczy szlak będą towarzyszyć relikwie św. Andrzeja Boboli.

Podczas tego trzydniowego wędrowania towarzyszą nam relikwie św. Andrzeja Boboli. Każdy może je wziąć i ponieść z odpowiednią intencją. Andrzej Bobola to patron pojednania, jednał religię katolicką z religią prawosławną, dbał też o pojednanie narodu Polskiego z innymi narodami, a w Sanktuarium Matki Bożej Pojednania w Hodyszewie modlą się nie tylko katolicy – mówi ks. Andrzej Popielski, organizator pielgrzymki.

Nie tylko miejsce, ale także data pielgrzymki nie jest przypadkowa. 1 lipca, czyli w dniu w którym pielgrzymka dotrze do celu w Sanktuarium Matki Bożej pojednania będzie udzielane specjalne błogosławieństwo dzieci, kobiet w stanie błogosławionym i rodzin. W pielgrzymce weźmie też udział wielu ludzi młodych.

Mam 16 lat. Na pielgrzymkę do Hodyszewa idę pierwszy raz. Idziemy razem za znajomymi, z przyjaciółmi. Myślę, że będzie zabawnie i wesoło, razem z koleżanką będziemy prowadziły śpiew – mówi Katarzyna Tomaszczyk.

Tych, którzy zamierzają wyruszyć w drogę do Hodyszewa zapytaliśmy o najpotrzebniejsze rzeczy, które zabiorą ze sobą w trasę.

Zabieram ze sobą ubrania na każdą pogodę, płaszcz przeciwdeszczowy, czapkę, krem z filtrem, okulary przeciwsłoneczne, karimatę, wygodne obuwie – to jest najważniejsze, bo jednak idziemy przez 3 dni i picie, jest lato więc trzeba dużo pić, żeby się nie odwodnić – dodaje Katarzyna Tomaszczuk.

Sumując XVI Piesza Pielgrzymka do Sanktuarium Matki Bożej pojednania w Hodyszewie potrwa pełne trzy dni. Wyruszy w piątek 29 czerwca z parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Łomży. Szczegółowe i informacje i zapisy w zakrystii i kancelarii parafialnej.

Beata Borkowska
poniedziałek, 25 czerwiec 2018 12:47

Konsekracja kościoła pw. św. Wojciecha w Ostrołęce

Kościół pw. św. Wojciecha w Ostrołęce został konsekrowany. Uroczystość miała miejsce w sobotę 23 czerwca. Świątynię poświęcił biskup łomżyński Janusz Stepnowski. – Konsekracja jest dedykacją świątyni, poświęceniem i oddaniem jej na własność Bogu. To akt bardzo ważny, jedyny i niepowtarzalny – mówi ks. Michał Borowski, proboszcz parafii pw. św. Wojciecha w Ostrołęce, pallotyn.

Uroczystość rozpoczęła się procesją wejścia do świątyni, po czym dokonano obrzędów poświęcenia, zaczynając od oczyszczenia świątyni, czyli skropienia obnażonego ołtarza, ścian świątyni oraz wiernych wodą święconą. Ołtarz został namaszczony olejem krzyżma świętego. Po nim, w czterech oznaczonych miejscach, namaszczono ściany. Po obrzędzie okadzenia, świątynia została rozświetlona światłem świec. Ołtarz nakryto białym obrusem wykonanym przez siostry westiarki z Duchnic. Dalej uroczysta Eucharystia przebiegała według zwykłego porządku.

Odczytano przygotowany przez kurię łomżyńską dokument o poświęceniu świątyni, pod którym swoje podpisy złożyli przedstawiciele władz duchownych i świeckich.

Podczas uroczystości poświęcony został także nowy dzwon z napędem elektrycznym zainstalowany w maju bieżącego roku. Wykonano go w odlewni dzwonów braci Kruszewskich w Węgrowie. Serce dzwonu zostało poruszone i zaczęło bić po raz pierwszy 26 maja w Dzień Matki.

– Cieszę się, że konsekracja kościoła odbywa się właśnie w roku setnej rocznicy odzyskania niepodległości, gdyż ta świątynia historycznie jest z odzyskaniem niepodległości związana. W 1921 roku przybył tu 5 Pułk Ułanów Zasławskich, a ona stała się miejscem krzewienia i przekazywania wartości patriotycznych nie tylko wśród żołnierzy, ale też wśród okolicznej ludności, która zamieszkiwała w miejscowości Wojciechowice – dodaje ks. Michał Borowski.

Świątynia została zbudowana w 1890 roku jako cerkiew dla potrzeb wojska carskiego. Podczas I wojny światowej przez krótki czas służyła jako zbór protestancki. Po przybyciu na te tereny 5 Pułku Ułanów Zasławskich zaadaptowano budynek na świątynię garnizonową rzymskokatolicką, którą był aż do kampanii wrześniowej 1939 roku. Przez całą II wojnę światową budynek służył jako magazyn najpierw dla wojska niemieckiego, potem sowieckiego. Po zakończeniu wojny do 1957 roku nie był użytkowany. Dopiero gdy w Ostrołęce zaczęły powstawać nowe fabryki i osiedla, do których przybywali pracownicy, budynek znów zaczął pełnić funkcję sakralną. W 1984 roku do świątyni, na zaproszenie biskupa Mikołaja Sasinowskiego, przybyli księża pallotyni, którzy pełnią w niej służbę do dziś.

23 czerwca 2018 roku świątynia została uroczyście poświęcona Bogu.

Aleksandra Zdanowicz
czwartek, 21 czerwiec 2018 12:44

Kapłańskie nominacje duszpasterskie

Dzisiaj rano, podczas uroczystego zakończenia roku akademickiego w Wyższym Seminarium Duchownym w Łomży księża, którzy zostali wyświęceni pod koniec maja otrzymali swoje pierwsze nominacje. Na początek na wakacyjne zastępstwa, a od 25 sierpnia na swoje pierwsze placówki duszpasterskie.

Oto dzisiejsze nominacje:

Ks. Karol Nerwiński – wikariuszem w Wyszkowie Św. Rodziny
Ks. Bartosz Samełko – wikariuszem w Ostrołęce św. Antoniego
Ks. Kamil Stańczuk – wikariuszem w Ostrołęce NMP Królowej Rodzin
Ks. Marcin Tański – wikariuszem w Grajewie MBNP
Ks. Paweł Wiśniewski – wikariuszem w Wysokiem Mazowieckiem św. Jana Chrzciciela

Księżom neoprezbiterom gratulujemy i życzymy radości w kapłańskim posługiwaniu.

JE
W jaki sposób przechowywane i przetwarzane są dane w parafialnych kancelariach? Czy można zostać „zapomnianym” i usunąć dane o przyjętych sakramentach? Czy Kościół Katolicki w Polsce podlega pod rozporządzenie RODO? Zapraszamy do przeczytania i wysłuchania wywiadu z ks. drem hab. Piotrem Kroczkiem, Kościelnym Inspektorem Danych Osobowych.

ks. Tomasz Trzaska: Czym zajmuje się Kościelny Inspektor Danych Osobowych? Czy powołanie takiego stanowiska jest odpowiedzią na wejście w życie rozporządzenia RODO?

ks. dr hab. Piotr Kroczek: I tak, i nie. Ja jestem Kościelnym Inspektorem Danych Osobowych i na dobrą sprawę mnie interesuje dekret KEP o ochronie danych osobowych, który obowiązuje od 30 kwietnia br. Kościół bowiem od samego początku miał swój system ochrony danych i ten dekret jedynie dostosowuje do RODO niektóre zasady. Samo RODO nie ma większego zastosowania w zakresie statutowej działalności Kościoła. RODO samo się wyłącza, na mocy art. 91. tegoż rozporządzenia: kościoły i inne związki wyznaniowe, jeżeli w dniu wejścia w życie RODO (25 maja br.) miały swój system ochrony danych, mogą je zachować. Moja rolą jest bycie organem nadrzędnym w pionie systemu ochrony danych zbudowanym na bazie prawa kanonicznego i na dekrecie KEP. RODO ma zastosowanie wobec Kościoła tylko wtedy, kiedy jego działanie wykracza poza statutową misję, czyli zajmuje się czymś, co także leży w optyce państwa, np. szkolnictwo.

Czyli to nie jest tak, że Kościół próbuje się „wymknąć” spod RODO, lecz odwrotnie: RODO przewiduje istnienie systemów kościelnych?

Tak! Ochrona danych osobowych musi uwzględniać doktrynę związku wyznaniowego. Weźmy jako przykład prawo do bycia zapomnianym, które na gruncie RODO jest dopuszczalne i w pełni usprawiedliwione. Na gruncie kościelnym jednak nie może ono mieć w pełni zastosowania, gdyż – jak stanowi Kodeks Prawa Kanonicznego – chrzest zostawia niezatarte i niezniszczalne znamię, zatem zupełne wykreślenie z księgi chrztów osoby, która przyjęła chrzest jest z racji teologicznych niemożliwe. RODO tę różnicę szanuje i uwzględnia.

Świat po wejściu RODO oszalał. Wiele instytucji robi wszystko, by nie zostać oskarżonym o nieuzasadnione upublicznienie danych osobowych. Kościół katolicki posiada tych danych bardzo wiele (w tym dane o praktykach religijnych i dane metrykalne). Czy wierni mogą czuć się bezpieczni, że w Kościele te dane są odpowiednio chronione?

Te dane są dobrze chronione i zawsze były. To są księgi parafialne, które były zawsze pilnie strzeżone. Odpowiedzialność spoczywa na proboszczach. Chyba nigdy nie słyszeliśmy o sytuacji, gdy ktoś ukradł księgi metrykalne i sprzedawał zawarte w nich dane.

Wiele osób buduje drzewa genealogiczne swoich rodzin. Danych szuka w kancelariach parafialnych lub archiwach diecezjalnych. Czy tu coś się zmieniło? Czy wspomniane dane można takim osobom udostępniać?

Można. W tym zakresie szczegółowych regulacji kościelnych w tym zakresie nie ma, ale stosujemy polską ustawę o archiwum narodowym. Tego typu dane mogą być udostępniane po wykazaniu interesu prawnego. A szczegółowe przepisy każdy biskup może wydać dla swojej diecezji drogą dekretu ogólnego. Zasadniczo w sposób szczególny chronione są dane do 100 lat od narodzin, 80 od śmierci i 80 od zawarcia małżeństwa. Przez ten okres trudno jest uzyskać swobodny dostęp dla badaczy, ale już powyżej wskazanej przeze mnie granicy taki dostęp jest właściwie swobodny.

Czy po wejściu w życie RODO zauważył ksiądz inspektor próby usilnego wykazania, że w instytucjach kościelnych dane są przechowywane i chronione w nienależyty sposób?

Oficjalnego zgłoszenia naruszenia bezpieczeństwa danych jeszcze nie było. Wskazywane są różne incydenty, które wynikają najprawdopodobniej z niefrasobliwości proboszczów lub starych ich zwyczajów. Co ciekawe, nie zgłaszają tego osoby bezpośrednio zainteresowane, a osoby z zewnątrz. To są jednak sprawy incydentalne. Proboszczowie w całej Polsce (w tym w diecezji łomżyńskiej) przeszli szkolenia i wzięli sobie do serca dekret episkopatu i zawarte w nim zalecenia.

Dziękuję za rozmowę. 

xtt
Tańcami lednickimi i koncertem TGD z udziałem Mietka Szcześniaka zakończyła się ewangelizacja Łomży.

Od piątku trwała ewangelizacja Łomży. W szpitalu, na ulicach miasta, a nawet pukając do drzwi, od domu do domu, ewangelizatorzy dzielili się Dobrą Nowiną. Wielu z nich miało na tę okoliczność przygotowane karteczki ze Słowem Bożym, które było rozdawane wszystkim, których spotkali na swojej drodze.

Dorota, która od roku uczestniczy w Diecezjalnej Szkole Ewangelizatorów, po łomżyńskiej ewangelizacji stwierdziła, że to chyba ona otrzymała więcej niż dała. Podobne głosy dało się też usłyszeć od innych ewangelizatorów.

Dla mnie to był czas doświadczania obecności Boga – mówiła z przejęciem KrysiaI nawet jeśli ktoś odmawiał rozmowy albo był nawet nieprzyjemny, to Pan Bóg dawał mi doświadczyć ogromnej miłości do tego człowieka. Zaczynałam się za niego modlić i nic nie było mnie w stanie zdenerwować czy zasmucić.

Punktem kulminacyjnym ewangelizacji był koncert Zespołu TGD, który znany jest jako zespół nie tylko wykonujący muzykę chrześcijańską, ale przede wszystkim modlący się, zarówno słowem jak i muzyką, którą wykonuje.

Koncert został poprzedzony przez młodzież lednicką z Grajewa i Łomży, która zaprosiła łomżyniaków do tańca, A że gesty i kroki do trudnych nie należały, tak więc w pląsy na Starym Rynku w Łomży ruszyli zarówno starsi jak i młodsi łomżyniacy. Po tańcach był czas na wspólną modlitwę, którą poprowadził ks. Wojciech Nowacki, proboszcz par. Bożego Ciała w Łomży i diecezjalny koordynator grup Odnowy w Duchu Świętym Diecezji Łomżyńskiej. Tutaj dzielnie wspierał go zespół ze wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym „Wieczernik” z Zambrowa.

Punktualnie o godz. 19.00 na scenie pojawił się zespół Trzecia Godzina Dnia popularnie nazywany TGD, który poprowadził przez śpiew do oddania chwały Bogu. A piosenkę „Twoja miłość jak ciepły wiatr…” wraz z Mietkiem Szcześniakiem śpiewali wszyscy.

Podczas koncertu nie zabrakło też modlitwy za miasto. Najpierw zespół prosił o Boże błogosławieństwo dla naszego grodu i wszystkich jego mieszkańców, a później biskup Tadeusz Bronakowski, wraz ze wszystkimi uczestnikami koncertu, powierzył nasze miasto dobremu Bogu w modlitwie Ojcze nasz.

Koncert, wieńczący łomżyńską ewangelizację, zakończyło biskupie błogosławieństwo, ale jest nadzieja, iż to nie ostatnie takie wydarzenie w naszym mieście. Tutaj z obietnicą wystąpił ks. Jacek Czaplicki z Łomżyńskiej Kurii, i tej obietnicy będziemy się trzymać.

Joanna Ekstowicz
poniedziałek, 11 czerwiec 2018 15:40

100 lat parafii w Łosewie

W niedzielę 10 czerwca br. celebrowano w Łosewie odpust Najświętszego Serca Pana Jezusa, jubileusz założenia i istnienia parafii. Uroczystościom przewodniczył bp Janusz Stepnowski. Zgromadzeni w kościele parafialnym kapłani, parafianie, goście, samorządowcy, służby mundurowe modlili się o potrzebne łaski dla parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego.

Pasterz diecezji na początku Eucharystii, po powitaniu przez ks. Dariusza Wiznera – proboszcza parafii, poświęcił ołtarz z nowym obrazem Najświętszego Serca Pana Jezusa autorstwa pani Danuty Piwowarczyk. Ołtarz wykonano z dębu ze złoceniami na wzór stacji drogi krzyżowej przez pana Marka Baczewskiego. Po bokach umieszczono relikwiarze: św. Rity i bł. ks. Michała Sopoćko.

W homilii bp Janusz nawiązał do początków powstania parafii i co znajdowało się w tym miejscu 100 lat temu.Dziękujemy proboszczom, a szczególnie wam – parafianie, że w ostatnich czasach został dany impuls, aby ten kościół stał się piękny. Ks. Andrzej Stypułkowski podjął wielkie dzieło renowacji świątyni i budynków przyległych (…) i jego następca ks. Dariusz dokończył dzieło renowacji. Jako ich pasterz, chcę im podziękować, że ta parafia, mimo iż pochodzą z rożnych stron, stała się ich parafią, że los tego kościoła wzięli głęboko do serca, poświęcając swoje siły. Drodzy parafianie stanęliście razem z nim, aby upiększyć ten dom Boży położony wśród łanów zbóż i kukurydzy, jakże wyróżniający się w tym mazowieckim pejzażu – mówił celebrans podczas homilii. Biskup odniósł się do czytań z X niedzieli zwykłej. Zwrócił uwagę na pojawiające się zagrożenia dla każdego człowieka. Mówił o misterium niegodziwości jakie  pojawia się we współczesnym świecie. Mimo to, jak podkreślił w tym czasie dzieje się dobro, ktoś zajmuje się chorym, ktoś podejmuje decyzję aby poświęcić swoje życie jako pomoc chorym rodzicom. Rezygnując z codziennych ambicji. W tym samym czasie rodzi się miłość między mężczyzną i niewiastą, później przypieczętowana sakramentem małżeństwa. W tym samym czasie człowiek interesuje się drugim człowiekiem i dobrem. Mówił również jak stać się uczniem Chrystusa i jego rodziną. Dokonuje się to przez słuchanie Słowa Bożego, które daje wskazówki każdemu człowiekowi, aby rodzice mogli upomnieć swoje dzieci, bo tolerancja na zło może nas doprowadzić do zguby – przestrzegał. Dostrzegł zaangażowanie wiernych na rzecz parafii i kościoła, które jest wyrazem jedności. Zaznaczył,że mimo pełnienia różnych funkcji w życiu społecznym i statusu majątkowego to w ławce, w kościele każdy jest tylko dzieckiem Bożym. Niech Pan Bóg wam błogosławi…

Na zakończenie Mszy św. ks. Dariusz Wizner – proboszcz, podziękował za dar modlitwy, wsparcie i pomoc przy organizacji uroczystości. Parafianie ofiarowali kwiaty jako wyraz wdzięczności za poświęcenie i trud w budowaniu tej wspólnoty dla: bpa Janusza Stepnowskiego, a także dla obecnego i byłego proboszcza parafii łosewskiej. Po procesji i błogosławieństwie odbył się festyn parafialny.

Parafia pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Łosewie została erygowana w 1918 roku, przez bpa Romualda Jałbrzykowskiego. Powstała z Parafii Mały Płock.
xrsz
W niedzielę, w samo południe uroczystą mszą św. koncelebrowaną rozpoczął się w Łomży Marsz dla życia i rodziny. W tym roku w całej Polsce przebiegał on pod hasłem „Polska rodziną silna!”.

W homilii ks. Jacek Kotowski diecezjalny duszpasterz rodzin mówił o wartości małżeńskiej miłości zanurzonej w Bogu.

Nigdy jako rodzina nie wyglądacie tak pięknie i jak wtedy, kiedy trwacie przed Najświętszym Sakramentem, jak wtedy kiedy przychodzicie do kościoła czy w domu zginacie kolana do modlitwy. Nigdy małżonkowie nie wyglądają piękniej jak wtedy, kiedy trwają w jedności przed Bogiem – bo to On jest twórcą małżeństwa i rodziny – mówił do zgromadzonych ks. Kotowski.

Wskazał na Jezusa w Kanie Galilejskiej jako na tego, który odpowiada na zaproszenie, przychodzi i pomaga w najtrudniejszym momencie.

Jezus, jego uczniowie i matka poszli na wesele i my świetnie wiemy co się tam wydarzyło. To tam Jezus objawił, że jest Mesjaszem. To tam na weselu Jezus dokonał pierwszego cudu. To właśnie tam na weselu Jezus zaczął naprawiać świat po grzechu i zobaczcie, że zaczął od pomocy konkretnemu małżeństwu, konkretnej rodzinie naprawianie świata i spełnianie tej misji odkupienia człowieka. Jezus rozpoczyna od pomocy konkretnej rodzinie, tak bracia i siostry w oczach Pana Boga wasza relacja i wasze małżeństwo ma naprawdę wielką wartość, nieocenioną wartość – mówił kaznodzieja.

W swoim słowie diecezjalny duszpasterz rodzin mówił też o miłości małżeńskiej, która nie jest przypadkowa ale chciana i zaplanowana przez Boga od samego początku.

To, że dzisiaj siedzicie obok siebie, że przynosicie swoje dzieci na muszę świętą, to nie jest to dzieło przypadku bo widzicie Paweł wielokrotnie powtarzał, że miłość małżeńska to nie jest dzieło przypadku, to nie jest wynik działania nadzwyczajnych siły przyrody ale miłość małżeństwa, która jest między wami to jest dzieło samego Pana Boga. To On przeznaczył mężczyznę i kobietę do życia w miłości, tej wierny i wyłącznej, nierozerwalnej. Pan Bóg powiedział tym pierwszym małżonkom żeby byli płodni, żeby przyjęli każde dziecko, nawet w adopcji, bo rodzina jest otwarta na dziecko i to też bracia i siostry mówi nam bardzo wyraźnie, że życie jest nieocenionym darem, że każde dziecko, które macie obok siebie czy trzymacie na rękach jest po prostu darem Pana Boga.

Ksiądz Kotowski przypomniał też, że dziecko nie jest własnością rodziców, ale na pewno jest ich najlepszą lokatą na wieczność.

Moi drodzy możemy zdobywać w życiu różne rzeczy. Budować piękne domy, kupować najlepsze samochody, robić wielką karierę zawodową ale to wszystko trzeba będzie zostawić. A wasze dziecko, któremu przekazaliście życie współpracując z Bogiem ma nieśmiertelna duszę i ono w ten sposób będzie żyło na wieki. I to jest doniosłość waszego powołania. Jeżeli jesteś więc mężem, żoną. Jeżeli więc jesteś ojcem i matką czy to w sposób biologiczny czy adopcyjny to proszę cię jako duszpasterz rodzin nabierz teraz powietrza w piersi, podnieś głowę do góry i bądź dumny z tego, że spełniasz najpiękniejsze powołanie jakie Bóg dał człowiekowi. Bo nie ma nic bardziej wzniosłego i nic bardziej piękniejszego.

Po mszy św. w trakcie, której troje dzieci zostało włączone do wspólnoty Kościoła przez chrzest z kościoła katedralnego wyruszył wielobarwny pochód, który przy dźwiękach radosnych piosenek udał się w kierunku kościoła pw. Krzyża świętego gdzie obywał się festyn parafialny. Na zakończenie marszu, pasterskiego błogosławieństwa udzielił bp Tadeusz Bronakowski, który podziękował uczestnikom za ich świadectwo i troskę o każde życie od poczęcia do naturalnej śmierci.

Fotorelacja
JE
Kościół pw. Chrystusa Króla Wszechświata został poświęcony w sobotę 9 czerwca br. przez bpa łomżyńskiego Janusza Stepnowskiego, który przewodniczył Mszy Świętej. W uroczystości wzięli udział bp Tadeusz Bronakowski, bp senior Stanisław Stefanek, zaproszeni kapłani, osoby życia konsekrowanego, parlamentarzyści, samorządowcy, dostojni goście i parafianie.

Po rozpoczęciu liturgii, Andrzej Duda – burmistrz Kolna, ale także jako parafianin przywitał gości. Wspomniał również postać śp. ks. prał. Jana Lucjana Grajewskiego, orędownika budowy tej świątyni. Ks. kan. Wojciech Stefaniak – proboszcz w słowie powitalnym mówił, że świątynia w której się gromadzimy to owoc ludzkiego trudu i Bożego błogosławieństwa. (…) Dzisiaj chcemy oddać Bogu ten budynek na własność w akcie uroczystego poświęcenia. Proszę o poświęcenie tego kościoła, aby był dla nas ludzi domem bożym i bramą niebios.

Na początku główny celebrans dokonał pobłogosławienia wody i poświęcenia ołtarza, ścian świątyni, sprzętów znajdujących się w kościele, wiernych, jak również poświęcił tablicę upamiętniającą uroczystość oraz kaplice różańcowe.

W homilii bp Janusz wspomniał o historii powstania parafii, budowie kościoła, a także o odpowiedzialności parafian. Odniósł się do fragmentu Ewangelii św. Mateusza, który był proklamowany podczas Eucharystii, na zakończenie powiedział: Chciałem wam podziękować drodzy parafianie, którzy trudziliście się aby tę świątynię wybudować, wyposażyć, otoczyć troską. Chciałbym podziękować ks. kan. Wojciechowi – aktualnemu proboszczowi, że z wielkim wyczuciem estetycznym starał się i stara doposażać świątynię. Chciałem pogratulować, że doprowadził do końca proces budowy, który kończy się momentem konsekracji kiedy świątynia zostanie poświęcona tylko Bogu. Drodzy parafianie często zaglądajcie do waszego parafialnego kościoła. Klękając przed Chrystusem, który jest Skałą, na której budujemy nasze życie, aby On nas umocnił, abyśmy i my stawali się skałą wypełniona łaską Bożą w naszym codziennym życiu.

Po homilii ks. Artur Szurawski – kanclerz kurii odczytał dokument, o poświęceniu świątyni oraz ołtarza. Podpisy na nim złożyli między innymi biskup Janusz Stepnowski, biskupi, proboszcz parafii ks. kan. Wojciech Stefaniak oraz zaproszeni kapłani, przedstawiciele władz i wierni. Dokument sporządzono w trzech egzemplarzach. Jeden z nich oraz relikwię świętych męczenników: św. Marii Goretti – dziewicy i męczennicy, św. Prospera – męczennika z czasów rzymskich, a także monetę bitą w bieżącym roku, zamknięto w specjalnej tulei i włożono pod mensę ołtarza.

Następnie, po odmówieniu Litanii do wszystkich świętych, biskup Janusz dokonał namaszczenia Świętym Krzyżmem ołtarza. Cztery oznaczone miejsca na ścianach świątyni namaścili: bp Tadeusz Bronakowski i bp Stanisław Stefanek. Po rytuale namaszczenia nastąpiło okadzenie ołtarza, ścian i wiernych, przykryto ołtarz obrusem, zapalono świece na ołtarzu oraz w czterech miejscach namaszczenia i rozpoczęła się liturgia eucharystyczna.

Na zakończenie podziękowanie wypowiedzieli w imieniu parafian: Maria Najda i ks. kan. Wojciech Stefaniak. Po udzielonym błogosławieństwie, wierni mogli ucałować ołtarz i uzyskać odpust zupełny.

Parafia pw. Chrystusa Króla Wszechświata została erygowana 1.07.2004 r. przez bpa Stanisława Stefanka. Powstała z terytorium parafii pw. św. Anny w Kolnie. Kościół murowany, pod wezwaniem Chrystusa Króla Wszechświata wybudowany został w latach 1999-2004 staraniem ks. Jana L. Grajewskiego. Budowę świątyni rozpoczęto 22.08.1999 r., kamień węgielny murowany został przez bpa Tadeusza Zawistowskiego 24.09.2000 r. Codzienną liturgię w murach budującej się świątyni rozpoczęto 3.07.2004 r. wraz z objęciem urzędu proboszcza przez ks. Wojciecha Stefaniaka. W latach 2004 – 2018 jego staraniem, dzięki życzliwości parafian, instytucji, różnych darczyńców, zakończono prace w świątyni i wokół niej.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji
xrsz
Jak pogodzić się z niechcianą nieraz emeryturą? Jak łączyć kapłaństwo z czasem późnej, naznaczonej chorobą starości? Odpowiedzi na te i inne pytania padły przy okazji rekolekcji kapłańskich odbywających się w Domu Księży Emerytów w Łomży.

Prowadzący rekolekcje biskup pomocniczy diecezji opolskiej Rudolf Pierskała jako hasło przewodnie dzisiejszej konferencji obrał słowa zaczerpnięte z Ewangelii wg św. Jana: „Gdy byłeś młodszy opasywałeś się sam i chodziłeś gdzie chciałeś ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz”.

Kiedy byliście młodsi chodziliście swoimi drogami. Mieliście przewodnictwo, władzę, decydowaliście o wszystkim co dzieje się na parafii: jak ma wyglądać duszpasterstwo, kiedy Msza, kiedy nabożeństwo. Decydowaliście o wielu rzeczach. Trwało to przez wiele lat życia kapłańskiego, ale przyszedł taki moment, że inny was przepasał i poprowadził dokąd nie chcieliście – mówił podczas konferencji bp Rudolf Pierskała.

Kaznodzieja nawiązywał tym samym do wpisanego w kapłaństwo posłuszeństwa zwierzchnikom, a także trudu znaczącego wiek dojrzały. Pogodzenie służby ze starością nie jest rzeczą łatwą, choć może być sposobnością do ofiary, choćby w intencji wiernych.


BB
Strona 1 z 35

Dane kontaktowe

Kuria Diecezjalna w Łomży
ul. Sadowa 3
18-400 Łomża

tel: 86 473 46 11
fax 86 473 46 31

kuria@diecezja.lomza.pl

 

 

Projekt i wykonanie

spesmedia.png