ks. Tomasz Trzaska

Za zmarłych biskupów, kapłanów i seminarzystów modlili się wierni podczas poniedziałkowej Mszy świętej w łomżyńskiej Katedrze. Eucharystii przewodniczył biskup  Janusz Stepnowski, który w homilii przypomniał o zmarłych w tym roku diecezjalnych kapłanach. Wśród nich biskup Janusz zwrócił szczególną uwagę na ks. kanonika Jerzego Polkowskiego – proboszcza parafii w Szczepankowie: Ksiądz Polkowski został powołany do Pana w dniu, w którym zdał parafię i miał odejść na emeryturę. Tego samego popołudnia Bóg wziął go do siebie, już nie jako proboszcza ale kapłana emeryta. Ta śmierć ukazuje nam kapłana zaangażowanego, będącego na posterunku do ostatniego momentu swojej czynnej służby kapłańskiej – podkreślił biskup Stepnowski.

W swojej homilii biskup odniósł się również do słów z Ewangelii wg św. Łukasza, gdzie mowa jest o uczcie z ubogimi i niewidomymi. Podkreślił, że wybrane słowa Pisma Świętego ukazują wyjątkową symbolikę: Jezus zaprasza nas na ucztę. Pod tym pojęciem uczty, wieczerzy lub szabatowego posiłku ukrywa się ta jedna jedyna uczta, do której dążymy wszyscy – uczta eschatologiczna i ostateczna, kiedy po drugiej stronie spotkamy się z Panem, który zmartwychwstał i powoła nas na nowo do życia – mówił pasterz diecezji.


Modlitwa za zmarłych biskupów kapłanów i seminarzystów wpisała się w trwającą właśnie w Kościele oktawę Wszystkich Świętych.

Bogu Miłosiernemu polecamy zmarłych pasterzy diecezji: Romualda Jałbrzykowskiego, Stanisława Kostkę Łukomskiego, Czesława Falkowskiego i Mikołaja Sasinowskiego oraz biskupów pomocniczych: Bernarda Dębka, Tadeusza Pawła Zakrzewskiego, Czesława Rydzewskiego, Aleksandra Mościckiego, Edwarda Eugeniusza Samsela oraz Tadeusza Józefa Zawistowskiego.

Wieczny odpoczynek racz dać Panie również kapłanom, którzy odeszli po nagrodę w niebie w tym roku. Są to: ks. Marian Borecki, ks. Andrzej Franciszek Gąsewski, ks. Jerzy Roman Prusakiewicz, ks. Heliodor Piotr Sawicki, ks. Ferdynand Jan Gryszko, ks. Tadeusz Żur, ks. Edmund Chmielewski, ks. Jerzy Polkowski, ks. Edward Buczyński. Miłosiernemu Bogu polecamy również duszę siostry Ewy Gindy – nazaretanki, która posługiwała w Łomży.

pd
Serdecznie zapraszamy do udziału we wspólnej modlitwie w intencji zmarłych biskupów, kapłanów i seminarzystów naszej diecezji. Pod przewodnictwem pasterzy naszej diecezji będziemy wspólnie modlić się za tych, którzy nauczali nas wiary, sprawowali sakramenty i posługiwali w parafiach naszej diecezji. Polecimy też Bogu Miłosiernemu tych, którzy odeszli do wieczności w trakcie przygotowania do kapłaństwa.

Msza św. w intencji zmarłych biskupów, kapłanów i seminarzystów dziś, o godz. 18.00 w katedrze łomżyńskiej.

 Niepodległość została wymodlona, wypracowana i wywalczona przez Polaków, którzy stali się wewnętrznie wolnymi, ugruntowanymi w wierze i odpowiedzialnymi za naród – czytamy w liście pasterskim Episkopatu Polski z okazji jubileuszu odzyskania przez Polskę niepodległości. Biskupi podkreślają, że odzyskana 100 lat temu niepodległość nie jest nam dana raz na zawsze, ale wymaga od każdego pokolenia troski o Ojczyznę.

W liście z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości biskupi podkreślają, że miłość do Ojczyzny jest wpisana w uniwersalny nakaz miłości Boga i bliźniego. Cytują też słowa dokumentu społecznego Episkopatu o chrześcijańskim wymiarze patriotyzmu, w którym czytamy, że „dla chrześcijanina służba ziemskiej ojczyźnie, podobnie jak miłość własnej rodziny, pozostaje zawsze etapem na drodze do ojczyzny niebieskiej, która dzięki nieskończonej miłości Boga obejmuje wszystkie ludy i narody na ziemi”.

>>Pełna treść listu

Przywołując dzieje Polski, biskupi przypominają rolę Kościoła katolickiego oraz chrześcijan  innych wyznań w zachowaniu przez zniewoloną Polskę narodowej tożsamości oraz w odrodzeniu narodowym i religijnym. Wspominają również świętych i błogosławionych, którzy w czasach zaborów podtrzymywali ducha narodu i tworzyli nowe wspólnoty zakonne, m.in.: św. abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, św. o. Rafała Kalinowskiego czy też św. s. Urszulę Ledóchowską. Piszą też o postawie prymasów Polski, szczególnie zaś abp. Leona Przyłuskiego, abp. Floriana Stablewskiego i kard. Edmunda Dalbora.

Za św. Janem Pawłem II biskupi wskazują na niezwykłą rolę polskiej kultury w zachowaniu ducha narodowego i w odzyskaniu niepodległości oraz na rolę polskich rodzin, szczególnie kobiet. To one, jak czytamy, „zaszczepiały kolejnym pokoleniom młodych Polaków miłość do Boga, Kościoła i Ojczyzny”.

„Obchodzona rocznica skłania nas do refleksji nad obecnym stanem Polski i zagrożeniami dla jej suwerennego bytu” – czytamy w liście Episkopatu. Jako najpoważniejsze ze współczesnych zagrożeń, które doprowadziły już w przeszłości do upadku Rzeczypospolitej, biskupi wymieniają: „odstępowanie od wiary katolickiej i chrześcijańskich zasad jako podstawy życia rodzinnego, narodowego i funkcjonowania państwa”. Piszą też o zagrożeniach wynikających ze zniewoleń alkoholem, narkotykami, pornografią, hazardem czy też zagrożeniach płynących z Internetu, które „prowadzą do osłabienia moralnego i duchowego narodu”.

„Spośród wad narodowych coraz bardziej dochodzą do głosu prywata, egoizm jednostek i całych grup, brak troski o dobro wspólne, szkalowanie i znieważanie wiary katolickiej, polskiej tradycji narodowej i tego wszystkiego, co stanowi naszą Ojczyznę. Bolesna historia naszej Ojczyzny powinna wyczulać nas na zagrożenia duchowej wolności i suwerenności narodu” – czytamy w liście.

Na jego zakończenie biskupi zachęcają do dziękczynienia Bogu za niepodległość i wyśpiewania Mu Te Deum laudamus Ciebie Boga wysławiamy.  Podkreślają, że „okres niewoli, który przyniósł tak wiele bolesnych doświadczeń, okazał się ostatecznie czasem próby, z którego nasi przodkowie wyszli odnowieni, umocnieni, przejmując odpowiedzialność za losy Ojczyzny”.

BP KEP

 
czwartek, 01 listopad 2018 16:05

Świętość jest dla każdego

„Wiara”, „Nadzieja”, „Miłość” – trzy cnoty Boskie, a zarazem tytuły wierszy Miłosza. Przydadzą się do rozmowy na temat świętości, która jest dla każdego, na wyciągnięcie ręki. Kiedy zmarła moja babcia, ja też napisałam wiersz o tym, że świętość to nie tylko strzał w tył głowy, przesłuchania i tortury. Często świętość nie ma nic wspólnego z życiem pierwszych chrześcijan, których rozszarpywały głodne lwy.

Wiara

Wiara jest wtedy, kiedy ktoś zobaczy
Listek na wodzie albo kroplę rosy
I wie, że one są – bo są konieczne.
Choćby się oczy zamknęło, marzyło,
Na świecie będzie tylko to, co było,
A liść uniosą dalej wody rzeczne.

Wiara jest także, jeżeli ktoś zrani
Nogę kamieniem i wie, że kamienie
Są po to, żeby nogi nam raniły.
Patrzcie, jak drzewo rzuca długie cienie,
I nasz, i kwiatów cień pada na ziemię:
Co nie ma cienia, istnieć nie ma siły.

Nadzieja

Nadzieja bywa, jeżeli ktoś wierzy,
Że ziemia nie jest snem, lecz żywym ciałem,
I że wzrok, dotyk ani słuch nie kłamie.
A wszystkie rzeczy, które tutaj znałem,
Są niby ogród, kiedy stoisz w bramie.

Wejść tam nie można. Ale jest na pewno.
Gdybyśmy lepiej i mądrzej patrzyli,
Jeszcze kwiat nowy i gwiazdę niejedną
W ogrodzie świata byśmy zobaczyli.

Niektórzy mówią, że nas oko łudzi
I że nic nie ma, tylko się wydaje,
Ale ci właśnie nie mają nadziei.
Myślą, że kiedy człowiek się odwróci,
Cały świat za nim zaraz być przestaje,
Jakby porwały go ręce złodziei.

Miłość

Miłość to znaczy popatrzeć na siebie,
Tak jak się patrzy na obce nam rzeczy,
Bo jesteś tylko jedną z rzeczy wielu.
A kto tak patrzy, choć sam o tym nie wie,
Ze zmartwień różnych swoje serce leczy,
Ptak mu i drzewo mówią: przyjacielu.
Wtedy i siebie, i rzeczy chce użyć,
Żeby stanęły w wypełnienia łunie.
To nic, że czasem nie wie, czemu służyć:
Nie ten najlepiej służy, kto rozumie.

Nasi święci

Moja babcia miała cichy pogrzeb: mały wiejski cmentarz, kilka łysych brzóz i garstka ludzi, głównie rodzina i kilka starszych pań z sąsiedztwa. Z kazania na Mszy poprzedzającej pogrzeb nie zrozumiałam zbyt wiele, właściwie nic nie zrozumiałam i mogłabym mieć do Boga żal, że po tak monotonnym, trudnym życiu, długiej chorobie i cierpieniu ona odeszła cicho jak ptak. Mogłabym mieć żal, ale go nie mam i nigdy nie miałam. Moja babcia dała mi wiarę, nadzieję i miłość. Nie mówiła zbyt wiele – bardzo w niej to lubiłam, że mówiła tylko, gdy miała coś ważnego do powiedzenia. Wieczorami odmawiałyśmy różaniec, potem długo głaskała mnie po włosach. Była taka delikatna i piękna – choć nie była młoda. Była damą i bardzo kochała mojego dziadka. Gdy on odszedł, babcia się rozchorowała, chyba chciała do niego dołączyć, i dołączyła bardzo szybko. Kiedy o niej myślę, mam w sercu pokój, ten sam, który czułam, gdy zostawałam u dziadków na wakacje lub ferie. Bo jeśli odeszła jak ptak, to był to biały gołąb, który poleciał prosto do nieba. I nie potrzeba wielkich słów, starożytnych płaczek i lamentów. Nie trzeba znanych z amerykańskich filmów długich, poruszających przemówień nad trumną. Ona żyje, nie tyle wierzę, co wiem. To samo usłyszałam z ust ojca, który niedawno pochował swojego nienarodzonego syna – on żyje, nie tyle wierzę, co wiem…

Pełni cnót

Zaczęłam od wierszy, bo choć mówią o wierze, nadziei i miłości, są wolne od patosu. Podobnie jest ze świętością. Ona jest rzeczywiście dla każdego, jest ogólnodostępna i na wyciągnięcie ręki. Ale nie bój się, jak głosi jedna z wielkopostnych piosenek – „nie musisz ginąć już dziś, lecz ukrzyżować swe serce”. Przyjąć to, na co nie masz wpływu i działać tam, gdzie możesz coś zmienić. Słowo „miłość” nagminnie nadużywane traci dla nas sens, ale miłość to Jezus. On sam pouczał, żeby nie skupiać się na prawie dla prawa. Tego też uczą nas święci. Żaden z nich, nawet żaden z doktorów Kościoła, filozof, teolog – a znamy takich świętych, nikt nie dał nam przepisu na świętość. Przepis na świętość jest jeden i dał go nam Bóg. Tym przepisem, w którym wszystko zostało opisane – co zrobić, żeby zostać świętym, jest Słowo Boże. I prawo miłości, które jest w nim zawarte, nie jest trudne, nie jest nie do wypełnienia. Jezus nie przyszedł do konkretnej grupy ludzi, nie przyszedł wyłącznie do inteligencji ani do robotników. Jezus leczył bogatych i biednych, a w Liście do Galatów czytamy, że nie ma już Żyda ani Greka, mężczyzny ani kobiety, bo wszyscy stanowią jedno w Jezusie Chrystusie.

Poszukujący

Naturalnym pragnieniem człowieka jest odkryć nieznane. Nikt z nas nie lubi nudy – ona może zniszczyć wszystko, zabrać radość z pracy, doprowadzić do oddalenia w rodzinie, zniechęcić do gry na ulubionym niegdyś instrumencie. Świętość nie ma nic wspólnego z nudą. Gdzie Duch Pana jest obecny, tam jest radość, pasja i… niedosyt. Bo im bardziej odkrywamy Boga, tym bardziej chcemy Go znać. Tak wygląda niebo – jest wiecznym odkrywanie Boga, którego nawet tam nie będziemy w stanie odkryć do końca, On zawsze będzie nam zostawiał niedosyt. W niebie nie ma nudy. Jak to myślenie może przewrócić nam pojmowanie przyjemności. Przecież chwilowe radości, których doświadczamy i którymi się w jakimś sensie „żywimy”, są niczym wobec wiecznej radości poznawania Boga. Bóg nie jest nudny. Popatrzmy na to jak działał w życiu św. Pawła Apostoła. To istne szaleństwo! Dzieje Apostolskie są lepsze niż najlepsza powieść przygodowa. Bóg trzęsie ziemią, żeby uczniowie mogli opuścić więzienie. Bóg wciąż działa cuda, cuda są u Boga bardzo powszechne. Bóg nie jest nudny i nigdy się nudzi. On wciąż działa, cały czas. A tam, gdzie przychodzi, dzieje się rewolucja. Duch Święty robi porządki. Sprząta nasze serca, sprząta w naszych rodzinach, miejscach pracy. Czyni stare życie nowym życiem, nadaje wszystkiemu nowy sens.

Nieidealni

Świętość to nie perfekcjonizm. Święty to nie ktoś doskonalszy, ktoś, kto piękniej lub dłużej się modli, to nie ktoś, kto nie popełnia błędów – takich świętych nie ma. Dlaczego? Bo nie ma takich ludzi… Przecież każdy z nas popełnia błędy! Nawet uczniowie, którzy byli tak blisko Jezusa, że mogli go dotknąć, Jan leżał na jego piersi, razem jedli, spędzali ze sobą mnóstwo czasu. I cóż z tego? Gdy przyszło prześladowanie, uczniowie się rozpierzchli, zostały tylko kobiety (wierne wbrew logice, ale w zgodzie z sercem) i ten najmłodszy wierny uczeń. Świętość jest fascynująca. Jest jak rozstępujące się morze, jak trzęsienie ziemi, jak wytryskujące ze skały źródło. Świętość jest szalona. I ludzi gotowych zwariować z miłości potrzeba Bogu. Bo czyż Bóg nie żądał rzeczy szalonych? Abrahamowi rozkazał złożyć w ofierze ukochanego syna, powiedział Maryi, że urodzi dziecię, choć nie zna męża, a nam karze wierzyć w to, że zmartwychwstaniemy! Przecież to istne szaleństwo! Tak, to szaleństwo, i właśnie takich ludzi potrzeba Bogu. Niewynoszących się ze swoim perfekcjonizmem, nieudających, że są lepsi, bo mają lepszy samochód, bo dzieci uczą się w Warszawie i w drugą stronę, nieukrywających się przed ludzkim wzrokiem, bo nie stać ich na nowe spodnie, a stare są coraz bardziej przetarte. Nie jest ważne, ile masz pieniędzy, ważne, czy jesteś w stanie być szalony, w swoim domu – zapraszając dzieci do różańca, w swojej pracy – robiąc znak krzyża przed jedzeniem, na ulicy – stając przed przydrożnym krzyżem na chwilę modlitwy. „Okazałeś się wierny w rzeczach małych, postawię cię nad wielkimi” mówił Bóg, a przecież On się nie myli, i nie zmienia zdania.

Święci przyjaciele

Uroczystość Wszystkich Świętych jest świętem nas wszystkich, jest świętem mojej babci, jest świętem moich najbliższych wstawienników, tych, z którymi jestem w relacji, z którymi rozmawiam, których proszę o pomoc. Jest świętem św. o Pio i św. Faustyny, św. Jana Pawła II, św. Miriam Arabki i Tereski od Dzieciątka Jezus – to moi ulubieni święci, a jacy są twoi ulubieni święci? Warto takich mieć, bo źle jest człowiekowi, kiedy jest sam. Mało tego, najprościej wspinać się na szczyt po śladach tych, którzy już weszli. Wierzę w świętych obcowanie, mam ku temu powody, bo o. Pio nieraz już zawrócił mnie ze złej drogi, słowem zasłyszanego gdzieś „przypadkiem” pouczenia, a Faustyna pomaga mi wybierać. Świętych nazywamy specjalistami w konkretnych dziedzinach. O Teresce od Dzieciątka Jezus mówi się jako o specjalistce od misji (choć nigdy nie była na misjach). Zawsze pragnęła być misjonarką, choć, jak wiemy, żyła w klasztorze o ścisłej regule. Jej gorąca modlitwa przyczyniła się jednak do powstania nowej gałęzi zakonu – karmelitanek od Dzieciątka Jezus – misjonarek. Każdy święty był specjalistą w jakiejś dziedzinie i każdy z nas jest w czymś najlepszy. Skoro dzień Wszystkich Świętych jest też naszym świętem, to w ramach świętowania odpowiedzmy sobie na pytanie, w czym (dzięki łasce) jestem dobry, jakie mam zdolności, umiejętności, od czego jestem specjalistą? W jakich sprawach będę mógł pomagać, gdy już… zostanę świętym?

Beata Borkowska
wtorek, 30 październik 2018 11:51

Zapisy do szkoły ewangelizatorów ruszyły!

Z dniem 25 października br. rozpoczyna się nabór na nowy rok formacyjny (2018/2019) Szkoły Ewangelizatorów i Animatorów Ewangelizacji Diecezji Łomżyńskiej. Pozytywne doświadczenie pierwszego roku (2017/2018) pokazuje, że tematyka poruszana podczas zajęć przydaje się uczestnikom osobiście, jak też parafiom i wspólnotom formacyjnym. Z biegiem czasu wymienione podmioty mogą dopracować się grupy wyposażonych w warsztat i narzędzia ewangelizatorów oraz animatorów ewangelizacji.

Z uwagi na to, że pierwsza sesja przewidziana jest już na sobotę 17 listopada br., zwracamy się z prośbą do Księży Proboszczów, aby zgłosili swoich kandydatów do piątku 9 listopada br. Zgłoszeń należy dokonywać na numer telefonu 501015086 lub na e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Wskazane jest, aby w zajęciach wzięły udział osoby z każdego dekanatu i z każdej parafii. Można przyjąć zasadę zgłoszeń z poprzedniego roku, czyli po 1-2 osoby z parafii lub 7-8 z dekanatu. Nie ogranicza się jednak liczby zgłoszeń i może być ich tyle, o ilu zdecyduje Ksiądz Proboszcz. Zaleca się również, aby w gronie uczestników z danej parafii znalazł się również ksiądz!

Staramy się też utrzymać w tym roku taką samą opłatę jak poprzednio, czyli 100 zł od uczestnika. Zwyczajowo opłata ta jest rozłożona w połowie na parafię delegująco uczestnika, a w połowie na samego uczestnika (50/50).

Poniżej dokładny opis tematyki i terminy całego roku:

17 listopada - Rola świeckich w ewangelizacji
• powszechne powołanie do ewangelizacji
• warunki bycia ewangelizatorem
• obszary ewangelizacji w Kościele Każdy chrześcijanin na mocy chrztu świętego został włączony w misję prorocką, kapłańską i królewską Chrystusa. Należy w wierzących obudzić tę świadomość powołania do odpowiedzialności za wiarę. Sesja porządkuje podstawowe zagadnienia związane z nową ewangelizacją oraz prezentuje główne jej obszary
i adresatów.

15 grudnia - Ewangelizacja parafii
• miejsce parafii w Kościele
• rola parafii
• metody ewangelizacji w parafii Parafia jest podstawowym obszarem ewangelizacji. Warto poznać miejsce parafii w Kościele oraz rolę parafii. Istnieje wiele form i metod poprzez, które parafia może dziś ewangelizować i być ewangelizowana.

22-24 lutego - Kurs Emaus
• doświadczenie mocy Słowa Bożego
• poznanie Słowa Bożego
• życie Słowem Bożym Jeśli odkryłeś Biblię i pragniesz ją nie tylko czytać, ale i rozumieć, przyłącz się do uczniów podążających
z Jerozolimy do Emaus. To do nich dołącza się Nieznajomy, który w drodze wyjaśnia im Pisma. Nalegają, by pozostał z nimi. Poznanie Pisma doprowadza ich do poznania Jezusa. On sam zaprasza Ciebie do tego samego! Pragnie, by i Twoje serce pałało miłością do Słowa Bożego, byś poznając Je i Nim się karmiąc nawiązywał głębszą relację z Jezusem – Słowem.

6 kwietnia - Słowo Boże w ewangelizacji
• relacja ze Słowem
• skutki Słowa
• wykorzystanie Pisma Świętego w ewangelizacji Biblijna sesja, która pozwala na nowo odkryć bogactwo, które tkwi w Słowie Bożym. Ewangelizator jest sługą Słowa, któremu najpierw sam wierzy, słucha, czyta, zgłębia, modli się, żyje
i niesie drugiemu człowiekowi z całą Jego mocą.

18 maja - Narzędzia nowej ewangelizacji
• rola świadectwa
• cechy świadectwa
• rodzaje świadectwa „Człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków, aniżeli nauczycieli; a jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami” Papież Paweł VI (EN 41). Świadectwo ma doprowadzić do wzbudzenia wiary. Świadek jest przekaźnikiem wiary. Sobór watykański II powtarza: świadectwo chrześcijanina służy prawdzie, którą Chrystus objawił światu, i przekazuje ono dalej to zbawienne dziedzictwo (DM n. 21). Sesja ukazuje, jak przygotować i powiedzieć dobre świadectwo oraz jakie są części i cechy świadectwa.

1 czerwca - Strategia ewangelizacji
• strategia Jezusa
• formacja uczniów Jezusa
• czynnik pomnażania Ewangelizacja nie jest najważniejszym zadaniem Kościoła, ale jedynym – pisał papież Paweł VI (EN). Wymaga mądrej i przemyślanej strategii, której uczymy się od Jezusa. Formacja uczniów Jezusa to podstawowe zadanie – jak się ona dokonuje, aby Słowo biegło i mogło dotrzeć do każdego człowieka.

Kurs Jan
• formacja uczniów Jezusa
• duchowość ewangelizatorów
• strategia formacji Jest to kurs duchowości uczniostwa. Pomaga wejść na drogę bycia umiłowanym uczniem Mistrza, Jezusa Chrystusa, by stawać się coraz bardziej podobnym do Niego. Celem tych rekolekcji jest doprowadzenie uczestnika do tego, aby stał się uczniem jedynego Mistrza – Jezusa, by tak jak Jan był umiłowanym uczniem, który spoczywa na sercu Jezusa, który zna i słyszy Jego głos. Kurs ten uczy tego jak słuchać Boga, w jaki sposób usłyszeć Jego głos pośród zgiełku życia, jak stać się Jego przyjacielem, jak sprawić by relacje, w które wchodzimy były zdrowe
i budowane w miłości i prawdzie, jak stać się uczniem, który siada u stóp swego jedynego Mistrza, by być jak On. Kurs ukazuje na podstawie postaci św. Jana nie tylko jak być uczniem Jezusa, ale także jak formować kolejnych uczniów Jedynego Mistrza.

środa, 24 październik 2018 15:30

Proboszczowie poznawali strategię ewangelizacji

W mocy Bożego Ducha – to myśl przyświecająca dzisiejszemu spotkaniu formacyjnemu księży proboszczów diecezji łomżyńskiej.

W murach Centrum Kultury przy Szkołach Katolickich w Łomży duchowni zastanawiali się między innymi nad rolą świeckich w Kościele. Przed nami nowy Rok Duszpasterski. Myśl „W mocy Bożego Ducha” jest jedną z trzech realizowanych w ostatnim czasie. Kościół porusza aspekt wydobycia z naszej chrześcijańskiej tożsamości darów Ducha Świętego. To nic innego jak wezwanie do apostolstwa. Ważną kwestią jest również zaangażowanie świeckich w Kościół – mówił ks. Jacek Czaplicki – przewodniczący Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Łomżyńskiej

Spotkanie odbywa się raz w roku. Tegorocznej dyskusji towarzyszyła między innymi prelekcja ks. Krzysztofa Kralki – Przewodniczego Pallotyńskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji. Duchowny podkreślał, że współczesna ewangelizacja wymaga uporządkowania i pewnej strategii, a chaotyczne mówienie o Bogu może zniechęcić i ośmieszyć. W rozmowie z reporterem Radia Nadzieja Pawłem Dąbkowskim powołał się na osobę Chrystusa, który od samego początku przyjął pewien plan zbawienia, który konsekwentnie realizował i nigdy nie głosił Dobrej Nowiny „byle jak”. Odniósł się również do funkcji proboszcza w dziele ewangelizacji: Proboszcz w parafii jest przede wszystkim pasterzem, a godność kapłańska czyni go głównym strategiem ewangelizacji. On określa i rozeznaje priorytety, porządkuje również ich realizację. Jeśli mówimy o większej parafii, wtedy otrzymuje do pomocy wikariuszy. Jeśli chce pracować pod kątem osiągnięcia celu, musi stać się człowiekiem współpracy, zapraszać i gromadzić wokół siebie odpowiednich ludzi – mówił ks. Kralka.


Diecezja łomżyńska składa się w dużej mierze z parafii wiejskich, w których ilość wiernych nie przekracza tysiąca. Podczas spotkania wielokrotnie nawiązywano do tych małych wspólnot, akcentując ich szczególnie rodzinny charakter jako pole do głębszej pracy nad pogłębianiem wiary i zaangażowania świeckich. W parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Amelinie jest 630 wiernych. Proboszcz parafii ks. Szczepan Borkowski podkreśla, że mała społeczność pozwala ludziom bardziej się jednoczyć wokół Kościoła: W małej parafii łatwiej jest przekazać zwykłe informacje, nie ma tu problemu w dotarciu do ludzi. Nasi wierni gromadzą się w kole różańcowych, a trzy lata temu zgłosili się również chętni, którzy podjęli modlitwę za dzieci. Powstało stowarzyszenie parafialne, nie brakuje służby liturgicznej. Amelin jest parafią typowo wiejską. Jeżeli organizujemy misterium i występuje 70 osób, jest to 10 procent całej parafii. W Przegląd Pieśni Wielkopostnych angażuje się ponad 100 wiernych, co jeszcze mocniej wpływa na życie lokalnego Kościoła.

Spotkanie formacyjne księży proboszczów diecezji łomżyńskiej organizowane jest przez Wydział Duszpasterstwa Kurii Łomżyńskiej. W dzisiejszym brał również udział biskup Tadeusz Bronakowski.

pd
„Maryja fundamentem małżeństwa” to temat VIII ostrołęckiego wieczoru skupienia dla małżeństw i narzeczonych. Tym razem Mszę świętą ze świadectwem małżonków poprzedziła konferencja Doroty i Marka Choszczyków, małżeństwa z ponad dwudziestoletnim stażem, którzy na przykładzie historii własnego życia opowiedzieli, w jaki sposób Bóg był w nim nieustannie obecny.

Kiedy się prawdziwie zawierzy Maryi i czyni wszystko, co pochodzi z jej woli, opierając się na jej drodze, wtedy małżeństwo pięknie rozkwita – mówił Marek Choszczyk. – Małżeństwo może być sposobem na wspólne zbliżanie się do Boga. Poprzez miłość i wybaczanie sobie nawzajem, uświęcamy się. Miłość małżeńska oznacza czasem rezygnację z siebie, z miłości własnej. To jest zdolność poświęcenia siebie dla drugiego człowieka, jakim jest żona czy dzieci.

W wydarzeniu, oprócz par narzeczonych, uczestniczyły zarówno młode małżeństwa, jak i nieco starsze. – To spotkanie, można powiedzieć, było naszą wspólną randką z żoną – mówił jeden z uczestników. – Wieczory skupienia ubogacają człowieka i pogłębiają jego wiarę. Czasem warto się zatrzymać i wyciszyć w dobie ogólnej pogoni. Podczas wieczorów takich jak ten, można spotkać się z ludźmi, którzy przykładem własnego życia mogą zaświadczyć, że żyją zgodnie z tym, w co wierzą. Takie świadectwa są szczególnie cenne dla narzeczonych, których także dziś nie brakowało. Dzięki nim widzą, że jest to możliwe.

VIII ostrołęcki wieczór skupienia miał miejsce 20 października w kościele pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Następny odbędzie się w styczniu 2019 roku.

Aleksandra Zdanowicz
Czystość przedmałżeńska to wyzwanie, szczególnie dziś, gdy świat odchodzi od wzorca życia w czystości do ślubu. Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży diecezji łomżyńskiej mimo to zachęca młodych ludzi do życia w zdrowych relacjach przedmałżeńskich, po raz kolejny organizując akcję: „Obrączki Czystości bł. Karoliny”. Obrączki to symbol zobowiązania do życia wzorem młodej męczenniczki, która w imię wyznawanych zasad gotowa była ponieść śmierć.

O powody dla których młodzi ludzie decydują się na przyjęcie obrączek czystości zapytaliśmy Karolinę Rolkę, prezes Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży diecezji łomżyńskiej: Obrączka przypomina mi, do czego się zobowiązałam. Chcę być czysta. Chcę dać mojemu przyszłemu małżonkowi to, czego nikt inny przed nim nie miał, Dziewictwo – to rzecz którą ma się raz, do tego nie można wrócić. Przez to, że podejmuje się trwania w czystości przedmałżeńskiej, będę mogła dać komuś coś wyjątkowego – mówi Karolina Rolka. Przyjęcie obrączki czystości wiąże się z przysięgą, jest to coś więcej niż zwykłe zobowiązanie. Przyjmując obrączkę czystości przyrzekamy przed Bogiem. Od przyrzeczenia można jeszcze uciec, od przysięgi już nie – dodaje prezes KSM.

Aby uświadomić młodym ludziom z czym wiąże się przyjęcie obrączek czystości KSM zorganizowało dzień skupienia, który odbędzie się 17 listopada br. w Centrum Edukacyjno-Szkoleniowym przy WSD w Łomży. Zgłoszeń na te rekolekcje można dokonać pod numerem tel. 518-834-496. Dodajmy, że wzorem poprzednich lat młodzież przyjmie obrączki 18 listopada, w dniu wspomnienia błogosławionej Karoliny Kózkówny podczas mszy św. o godz. 18.00 w łomżyńskiej katedrze.
wtorek, 23 październik 2018 16:58

Maturzyści modlili się na Jasnej Górze

Prawie półtora tysiąca młodych ludzi, maturzystów z naszej diecezji, modliło się w piątek, 19 października, w jasnogórskim sanktuarium. Była to pierwsza grupa maturzystów, która tradycyjnie pielgrzymowała do Matki Bożej, zawierzając jej swoją przyszłość.

Swoje pielgrzymowanie młodzi rozpoczęli od wysłuchania katechezy o rozpoznawaniu powołania, którą wygłosił paulin o. Marcin Ciechanowski. Po niej maturzyści uczestniczyli w Drodze Krzyżowej na jasnogórskich Wałach oraz w Nabożeństwie Pojednania, podczas którego o. Marcin Ciechanowski zwrócił uwagę, iż w naszej relacji do Boga brak grzechów nie jest żadnym celem. To miłość do Boga jest naszym celem – mówił paulin i apelował, żeby nikt z tego miejsca nie odszedł bez Boga. Bo ja po to idę do kościoła – gdyż w kościele Jezus przychodzi do mnie. Nawet moja obecność w kościele to nie jest jeszcze wszystko. Istotne, żeby Jezus był we mnie, niż tylko ja w murach. Przecież Jezus nie mówi „kto siedzi w ławce ma życie wieczne” tylko: kto spożywa Moje Ciało”.

W czasie nabożeństwa paulin przypomniał, że to grzech jest tym co oddziela i niszczy relację z Bogiem.

Grzech był dla ciebie bezlitosny, pluł ci w twarz – więc nie lituj się nad nim. Żmii się nie głaska, to nie kot. Nie lituj się nad tym co cię wprowadziło w grzech, odetnij to – zanim to ciebie odetnie od Jezusa – mówił o. Marcin.

Modlitewne spotkanie zakończyła Msza św. pod przewodnictwem bpa Janusza Stepnowskiego, ordynariusza łomżyńskiego. Na początku Eucharystii słowa powitania skierował o. Jan Poteralski, podprzeor Jasnej Góry.

Ukochani Młodzi! Przybywacie na Jasną Górę, do tego wyjątkowego miejsca dla nas Polaków. Zwłaszcza w tym roku, kiedy przeżywamy setną rocznicę odzyskania niepodległości. I właśnie trzeba w czasie tego czuwania, modlitwy, pielgrzymki szukać odpowiedzi: co dalej? Trzeba będzie wybrać kierunek studiów, może ktoś z was pójdzie do seminarium czy wstąpi do zakonu, może założycie rodzinę, ale to dzisiaj, w czasie tego pobytu, trzeba z Panem Jezusem, przez pośrednictwo Matki Bożej czy świętych naszych patronów, porozmawiać. Tak z serca porozmawiać z Maryją, aby, jako nasza dobra Mama, pomogła wam podjąć dobrą decyzję – mówił podprzeor Jasnej Góry.

Do faktu podejmowania decyzji i rozeznawania powołania odniósł się też w homilii biskup Janusz Stepnowski.

Zapewne wielu z was w tym momencie pobytu tu, na Jasnej Górze, wyspowiadało się, aby z czystym sercem prosić Pana o światło, aby nasze życie kiedyś w przyszłości do Gehenny nie zostało wrzucone – mówił bp Janusz Stepnowski. My wszyscy zanosimy modlitwy do Pana, abyście potrafili z waszego życia uczynić coś pięknego. Czeka was czas intensywnej pracy, przygotowania do matury, a później wyboru czy to studiów, czy pracy. Czas bardzo poważnych decyzji. Jest konieczne, aby te decyzje zostały poprzedzone modlitwą. (…) Niech Pan wam wszystkim towarzyszy, niech Matka Boża wyprasza dla każdego z was to, co dla was jest konieczne i potrzebne – dodał biskup Janusz.

To była pierwsza tura pielgrzymki maturzystów, w której na Jasną Górę przybyli młodzi z dekanatów: Jedwabne, Kadzidło, Kobylin, Kolno, Krasnosielc, Myszyniec, Ostrołęka św. Antoniego, Ostrołęka Nawiedzenia NMP, Rzekuń, Piątnica, Zambrów. W najbliższy piątek do Matki Bożej przybędzie druga grupa młodych z dekanatów: Chorzele, Czyżew, Grajewo, Łapy, Łomża św. Michała Archanioła, Ostrów Mazowiecka Wniebowzięcia NMP, Różan, Szczuczyn, Wysokie Mazowieckie i Wyszków. Młodym katechezę wygłosi franciszkanin z Krakowa o. Łukasz Buksa, a Eucharystii przewodniczyć będzie bp Tadeusz Bronakowski.

Joanna Ekstowicz
Blisko tysiąc osób uczestniczyło w Międzynarodowej Kongregacji ruchu Gloriosa Trinità, którą zorganizowano 20 października w hali miejskiej w Wyszkowie. Grupom z Polski, Włoch, Litwy i Białorusi towarzyszyli mieszkańcy Wyszkowa, przedstawiciele samorządów z gminy i powiatu oraz biskupi i kapłani diecezji łomżyńskiej. Tegoroczna kongregacja odbywała się pod hasłem „Świadectwo o Mnie da Duch prawdy i Wy także świadczyć będziecie”.

Międzynarodowa Kongregacja Katolickiego Ruchu Ewangelizacyjnego Gloriosa Trinità to okazja do integracji i formacji wszystkich członków wspólnoty, ale też pozostałych, przybyłych na to wydarzenie. Gloriosa Trinità w Polsce działa od 14 lat, w Wyszkowie ruch powstał w 2009 roku i działa przy parafii św. Wojciecha. Spotkania wszystkich członków organizowane są raz w roku. Kongregacja w Wyszkowie odbyła się już po raz trzeci. Spotkanie rozpoczęła konferencja członków Rad Generalnych – Magdaleny Jakackiej (Łomża) i Eleny Pecori Giraldi (Mediolan). Prelekcja dotyczyła tożsamości ruchu GT, w tym etapów formacji. Gloriosa skupia sympatyków ruchu, trynitarzy oraz osoby konsekrowane, czyli takie, które zdecydowały się na pogłębienie swojej relacji z Bogiem właśnie w tej wspólnocie – i do tego m.in. zachęcały prelegentki.

O współczesnych narzędziach ewangelizacji w ruchu mówił sekretarz generalny GT ks. Jacek Czaplicki, s. Katarzyna Buczyńska ze Zgromadzenia Córek Maryi Niepokalanej w Lidzie, członek Rady Krajowej GT Marcin Chodkowski, prezes MKS Bug Wyszków, Corso Pecori Giraldi – członek Rady Generalnej i student informatyki Piotr Komorowski – trynitarz, członek Krajowej Rady Młodych ruchu GT.

Drugą część spotkania rozpoczęła uroczysta Msza św. pod przewodnictwem ks. bpa Tadeusza Bronakowskiego. Biskup odnosząc się do hasła przewodniego kongregacji nawiązał do Światowego Dnia Misyjności, który obchodzony jest 21 października. Podkreślił, że działanie członków w ruchu to również misyjność – Wszyscy jesteśmy wzywani do świadectwa. Nakaz misyjny nie przestał być aktualnym priorytetem wszystkich ochrzczonych. Kościół jest misyjny ze swej natury, wskazuje papież Franciszek. Gdyby tak nie było, to nie byłby on Kościołem Chrystusa. Cała misyjność Kościoła pochodzi od Chrystusa, na Nim się opiera.

Kapłan zauważył również, że w potocznym rozumieniu często spłycamy istotę misyjności Kościoła. Jak podkreślił, za misyjność nie odpowiadają tylko specjalnie wybrani misjonarze, którzy niosą światło Chrystusowej wiary w różnych zakątkach świata – Sobór Watykański II położył wielki nacisk na zaangażowanie wszystkich członków Kościoła w jego misyjną posługę. Jeśli jestem osobą wierzącą, jeśli pragnę autentycznie przeżywać moją więź z Jezusem, to czymś naturalnym stanie się, że chcę się zaangażować, chcę by ktoś inny Jezusa spotkał, Jego miłości doświadczył, aby zobaczył w swoim życiu światełko nadziei.

Biskup zachęcał uczestników spotkania do odważnej ewangelizacji tych, którzy oddalili się od Boga – I Ty, skoro znasz Jezusa, idź i zanieś go innym. Przekazywanie wiary przez zarażanie miłością bez granic to istota misji Kościoła. Każdy z nas może i powinien dzielić się prawdą o Bogu. Dookoła nas coraz więcej ludzi żyje tak, jak gdyby nigdy nie poznali Pana Boga. Dokonuje się przemiana kulturowa. Szczególnym bólem napawa fakt, że wielu chce wychowywać nowe pokolenia w przeświadczeniu, że wiara to przeżytek. Dlatego trzeba na nowo rozbudzać misyjny entuzjazm w naszych społeczeństwach.

Bądźmy więc misjonarzami nowej ery! – podkreślił bp, odwołując się do słów papieża Franciszka, który nawołuje do aktywnego działania – Papież Franciszek wskazuje nam konkretne drogi do ewangelizacji – trzeba iść na ulice, głosić Chrystusa w miejscach pracy, wszędzie tam, gdzie jesteśmy. Papież mówi, że trzeba dzisiaj robić pozytywny, chrześcijański raban we współczesnym świecie. Tylko w ten sposób możemy skruszyć lód w sercach tych, którzy stracili miłość do Chrystusa.

Biskup zwrócił się z prośbą do świeckich i kapłanów, by podążali wraz ze wskazówkami papieża – Taka nowa ewangelizacja powinna być prowadzona każdego dnia. Takiej ewangelizacji potrzebujemy w dzisiejszym świecie. O taką ewangelizację proszę wszystkich, którzy dzisiaj gromadzą się na tym spotkaniu. Tylko w ten sposób możemy dobrze wypełnić nasze chrześcijańskie powołanie. Nie możemy się wstydzić. Nie możemy się bać. Chrystus prosi o nasza odwagę.

Po Mszy św. uczestnicy przystąpili do adoracji Najświętszego Sakramentu z modlitwą za mieszkańców miasta przez wstawiennictwo świętych i błogosławionych. Nowym punktem podczas kongregacji były świadectwa osób świeckich, którym uczestnictwo we wspólnocie w sposób szczególny odmieniło życie. Do słuchaczy dołączył również bp Janusz Stepnowskitakie ruchy, jak ten ożywiają naszą diecezję, ale Gloriosa Trinità jest dla nas szczególna. Warto również podkreślić, że ten międzynarodowy ruch założył kapłan z naszej diecezji – mówił bp.

Założyciel ruchu Gloriosa Trinità ks. Andrzej Święciński również skierował słowo do zebranych. Odwołując się do homilii podkreślił, jak ważne jest powołanie do ewangelizacji, a także udzielił wskazówek, jak rozwijać się w tym powołaniu – Chciałbym, żeby każdy z was poczuł się w sposób szczególny powołany do ewangelizacji. Nie myślcie, że powołanie kapłańskie jest czymś większym. Gloriosa Trinità jest ruchem trynitarlnym, czyli otwartym na Tego Trzeciego. W naszym ruchu, to na co zwracamy uwagę, to wierność i kreatywność – o tym nie możemy zapomnieć.

Założyciel podkreślił, jak ważne jest oddanie się Duchowi świętemu, dzięki czemu budowana jest kreatywność człowieka – Ta adoracja, która była przed chwilą rodziła się na żywo, teksty tworzyły się na bieżąco, one rodziły się w sercu – to jest ta kreatywność. Nie jest to łatwe, bo musisz być połączony z Duchem świętym, ale kreatywność to spojrzenie w przyszłość. Jak zauważył kapłan, taka kreatywność wymaga odwagi, ale odwagi tej też dodaje złość chrześcijańska – Jeśli jesteś człowiekiem, któremu na niczym nie zależy, któremu jest wszystko jedno, to musisz poprosić o dar złości chrześcijańskiej. Jeżeli nie masz złości chrześcijańskiej to i nie masz odwagi. Jeżeli widzicie, że rzeczy nie idą w kierunku Boga i Ewangelii, to proście o dar złości chrześcijańskiej i odwagi – to jest ta kreatywność. W Kościele to nazywa się parezja, czyli odwaga powiedzenia Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi jak się mają rzeczy. To wszystko składa się na kreatywność. Pan Bóg nas posyła, a więc musimy być kreatywni. Swoją kreatywność członkowie ruchu Gloriosa Trinità pokazali nie tylko podczas wspomnianej adoracji, ale również podczas radosnego uwielbienia, które zakończyło całodniową kongregację.
 

Dane kontaktowe

Kuria Diecezjalna w Łomży
ul. Sadowa 3
18-400 Łomża

tel: 86/ 216 25 91

kuria@diecezja.lomza.pl

 

 

Projekt i wykonanie

spesmedia.png