środa, 13 sierpień 2014 08:59

„Zadaniem papieskiej dyplomacji jest głoszenie Ewangelii Pokoju”. Wywiad z kard. Pietro Parolinem, Sekretarzem Stanu Stolicy Apostolskiej

Napisał

ks. Tomasz Trzaska: Eminencjo, jesteśmy bardzo szczęśliwi, iż możemy ponownie gościć Księdza Kardynała w naszej diecezji. Cieszymy się również z możliwości przeprowadzenia tej rozmowy dla naszych diecezjalnych mediów. Witamy serdecznie!

Kard. Pietro Parolin, Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej: Dziękuję Księże Tomaszu za to przyjęcie. Nie sądziłem, że przyjadę po raz drugi w ciągu dwóch miesięcy do diecezji łomżyńskiej, ale jestem bardzo szczęśliwy, że mogę tutaj być i ponownie zobaczyć osoby, które poznałem będąc poprzednim razem podczas święceń arcybiskupa Zalewskiego, a także że mogę wziąć udział w święceniach kolejnego nuncjusza Wojciecha Załuskiego, który to uda się tym razem do Burundi. W obu przypadkach jest to Afryka. Zimbabwe i Burundi.

Można powiedzieć, że Ksiądz Kardynał jest jednym z nas…

Tak! Ufam, że tak mnie właśnie postrzegacie! Chciałbym być taką osobą. Kimś kto identyfikuje z tym Kościołem lokalnym. Kościołem, który dał wielu kapłanów posługujących również dla Stolicy Apostolskiej. Jest to wspólnota pełna wigoru i otwartości na kościół powszechny.

Dziękujemy za te słowa. Eminencjo uczestniczymy dziś w konsekracji biskupiej nowego nuncjusza apostolskiego w Burundi. Ksiądz Kardynał, w pewnym sensie jest przełożonym wszystkich nuncjuszy na całym świecie. Jak wygląda budowanie relacji pomiędzy konkretnym państwem a Stolicą Apostolską?

Sekretarz Stanu, jeśli zechcemy tak to nazwać, jest przełożonym dyplomacji watykańskiej, ale oczywiście zawsze pod kierownictwem Ojca Świętego. Jest mi niezmiernie miło zauważyć, iż w przypadku Papieża Franciszka, widzimy to bardzo konkretnie i bezpośrednio, że to on przewodzi watykańskiej dyplomacji. To on daje wskazania, to on daje dyrektywy, to on wskazuje kierunki. Dyplomacja kościelna jest narzędziem, którym Kościół się posługuje, aby realizować swoją misję. Nie do wyobrażenia jest inne zadanie dyplomacji jak to, które wynika z misji Kościoła, którą jest głoszenie Ewangelii. W tym szczególnym przypadku jest to głoszenie Ewangelii pokoju. Szukanie pokoju, wzbudzanie go i budowanie wewnątrz narodów i pomiędzy narodami. Temu służy dyplomacja papieska. Chciałbym powiedzieć, że od pierwszych wieków funkcjonowania dyplomacja kościelna ma swoje uzasadnienie w poszukiwaniu pokoju na świecie. Nuncjusz apostolski jest przedstawicielem Papieża, który zajmuje się relacjami z krajem, przy którym jest akredytowany, aby starać się wzbudzać dobrobyt, pojednanie i pokój w danym kraju. Oczywiście zajmuje się także działaniem wewnątrzkościelnym, w sensie promowania i wzmacniania relacji pomiędzy Kościołem lokalnym a Stolicą Apostolską. A więc pomiędzy biskupami, kapłanami, osobami konsekrowanymi, wiernymi z danego kraju a Papieżem.

Możemy się domyślać, że posługa dyplomatyczna w różnych miejscach na świecie różni się od siebie. Dla przykładu inna będzie ona w Europie, Ameryce, a inna w Afryce. Na czym będzie polegała ta różnica? Jakie priorytety ma dyplomacja kościelna w Afryce?

Myślę, że w Afryce papieski reprezentant jest powołany przede wszystkim do dwóch zadań: pierwszym z nich jest budowanie pojednania. Towarzyszymy sytuacjom ciężkiego skonfliktowania wewnątrz różnych narodów. Są to sytuacje, które powodują wielkie zranienia i cierpienia, nade wszystko w ludności tych krajów. Dyplomacja watykańska, a szczególnie nuncjusz musi stać obok biskupów i Kościoła lokalnego w sprzyjaniu temu, co może przynieść pokój na danym terenie. Temat pokoju, który powraca, jest wciąż tematem fundamentalnym dla dyplomacji Stolicy Apostolskiej. Jest to sprzyjanie temu wszystkiemu, co pozwala konstruować, budować mosty pomiędzy różnymi grupami, które niekiedy są bardzo wrogie wobec sobie, niejednokrotnie aż do stosowania przemocy. Dzieje się to również w Burundi. Właśnie tam, jak wiecie mieliśmy bardzo dramatyczne wydarzenie zabójstwa nuncjusza. Był to nuncjusz Courtney pochodzący z Irlandii. W tej niestabilnej sytuacji konfliktu wewnątrz kraju także nuncjusz stał się ofiarą. Kolejnym aspektem działania jest pomaganie w przezwyciężaniu ubóstwa, a zatem jest to praca w sensie wspierania rozwoju. Nuncjusz wpisuje się w tradycyjne dzieło Kościoła, bardzo doceniane na wielu płaszczyznach, nade wszystko na płaszczyźnie edukacji i opieki zdrowotnej. Jest to zatem wspieranie rozwoju w danym kraju w wymiarze integralnym, dobrze zorganizowanym, który może zaspokoić potrzeby wszystkich mieszkańców. Sądzę, że w Afryce takie są właśnie priorytety papieskiej dyplomacji.

Czy w opinii Księdza Kardynała być chrześcijaninem dziś jest rzeczą trudną?

Powiedziałbym, że dziś nie jest trudniej niż kiedyś.

Ale świat się przecież zmienia…

Bycie chrześcijaninem jest zawsze trudne, ponieważ, tak jak mówi słynny dokument Kościoła pierwszych wieków List do Diogneta: „Tak zaszczytne stanowisko Bóg im wyznaczył, że nie godzi się go opuścić”. Z drugiej strony już Jezus mówił nam w Ewangelii, iż mamy być solą ziemi i światłem świata. Jest to powołanie naprawdę wzniosłe. I w związku z tym nie jest łatwo. Trudność nie tkwi tylko w samym byciu chrześcijaninem, ale też w tym, że chrześcijanin musi żyć w świecie, który bardzo często myśli, uzasadnia i działa według kryteriów które są dokładnie przeciwne Ewangelii. Spójrzmy na kwestię prześladowania chrześcijan, którą dzisiaj musimy na nowo rozpoznawać. Mówił o tym Papież, iż nigdy nienawiść skierowana przeciwko chrześcijanom nie była tak ogromna jak dziś. Jezus to przepowiedział w Ewangelii, że chrześcijanie będą obiektem wrogości, aż do prześladowań. Jednak fakt zapowiedzi Chrystusowej nie sprawia, iż prześladowanie jest mniej bolesne. Wszyscy ludzie dobrej woli powinni się przeciwstawiać prześladowaniom na tle religijnym, ponieważ prawem każdego człowieka jest życie w pełni wolności religijnej i tego co się z nią wiąże. Wolność religijna, jak mawiał św. Jan Paweł II jest podstawowym prawem, które staje się również swego rodzaju sprawdzianem szacunku wobec wspierania wszystkich innych praw. Jest tak dlatego, iż wolność religijna dotyka tej najbardziej fundamentalnej i świadomej relacji człowieka ze swoim Stwórcą. A zatem módlmy się i podejmujmy wysiłek, aby udało się przezwyciężyć te sytuacje. Aby ludzie zrozumieli, że społeczeństwo żyjące pokojem może być owocem jedynie pełnego szacunku dla wolności religijnej. I pełnego szacunku dla chrześcijan i dla możliwości swobodnego wyznawania przez nich wiary. Wiary, która staje się darem dla społeczności w którą zostali włączeni.

W głoszeniu Ewangelii media mogą stać się pożytecznym narzędziem w rękach Kościoła. Czy, nawiązując do Dziejów Apostolskich, możemy te obszary nazwać „nowym areopagiem”?

Oczywiście! To właśnie była ta głęboka intuicja Jana Pawła II, który w Redemptoris Missio mówił o nowych areopagach naszego świata. Chodzi tu o działanie tak jak św. Paweł, który nie lękał się wchodzić w nowe środowiska, aby spotkać najróżniejszych odbiorców, po to by Ewangelia dotarła do wszystkich ludzi. Papież Franciszek powiedział nam, że musimy być Kościołem „wychodzącym” (in uscita), Kościołem misyjnym, który nie skupia się na sobie, dochodząc w pewnym momencie do samozadowolenia. Ma być Kościołem, który zmierza w kierunku wszystkich ludzi. Papież mówi tu o peryferiach egzystencjalnych, peryferiach geograficznych, a więc idzie w kierunku wszystkich osób, a szczególnie do najbardziej bezbronnych i najuboższych, aby zanieść im radość Ewangelii. Istotą Kościoła jest jego misja. Tą misją jest głoszenie Ewangelii. Pisał o tym Paweł VI w adhortacji Evangelii Nuntiandi. W tym zadaniu środki masowego przekazu spełniają bardzo ważną funkcję. Dziś media docierają wszędzie, do najdalszych zakątków świata. Czemu więc z nich nie skorzystać? Media są naprawdę wielkim narzędziem i wielkim potencjałem. Musimy też pamiętać o ograniczeniach, które dotyczą wszystkiego. Użytek jaki się robi ze zdobyczy techniki i nauki może przestać służyć człowiekowi, a zacząć działać przeciwko niemu. Ale to jest już inny temat. Tematem naszych tutejszych rozważań jest fakt, iż media mogą i muszą stać się narzędziem i środkiem w głoszeniu Ewangelii, czego Wy jesteście bardzo konkretnym przykładem.

Staramy się być tym narzędziem pożytecznym…

Tak, chciałbym wyrazić swoje zadowolenie z tego, ile uwagi temu dziełu poświęcacie. Nie wiem tylko czy jesteście wyjątkiem na tle Polski? (śmiech) Musimy korzystać ze środków masowego przekazu, używać tych darów, które dał nam Pan, do tego celu, którym jest ewangelizacja.

Dziękujemy za te słowa, jak również za wywiad i za spotkanie. Mamy nadzieję na kolejne spotkania, może ponownie za kilka miesięcy tu w Łomży…

Musiałbym przyjechać tu po raz trzeci, ale wszystko jest przecież możliwe… (śmiech) Kto wie, kiedy spotkamy się ponownie? W każdy razie, gdybyśmy nie mieli okazji ponownie się spotkać w najbliższym czasie, pozostajemy w jedności modlitwy oraz służby Bogu i człowiekowi w Kościele. To jest sprawa najważniejsza. Dziękuję tobie, księże Tomaszu, dziękuję wszystkim odbiorcom waszych mediów. Niech do wszystkich dotrze pozdrowienie i błogosławieństwo od Papieża Franciszka.

Dziękuję za rozmowę!

xtt / tłum. ks. Jan Krupka, ks. Tomasz Trzaska

Czytany 6555 razy

Dane kontaktowe

Kuria Diecezjalna w Łomży
ul. Sadowa 3
18-400 Łomża

tel: 86/ 216 25 91

kuria@diecezja.lomza.pl

 

 

Projekt i wykonanie

spesmedia.png