niedziela, 29 październik 2017 11:56

"Najtrudniej ewangelizować najbliższych". Rozmowa z ks. kan. Jackiem Czaplickim

Napisał
ks. dr Jacek Czaplicki ks. dr Jacek Czaplicki
W diecezji łomżyńskiej rozpoczyna działalność Szkoła Ewangelizatorów i Animatorów Ewangelizacji. Z głównym koordynatorem projektu, ks. kan. Jackiem Czaplickim, przewodniczącym kurialnego wydziału duszpasterstwa ogólnego, rozmawiał na antenie Radia Nadzieja red. Maciej Kowalski.

Maciej Kowalski: Dzisiaj mamy środę, 25 dzień października i to właśnie dzisiaj mija termin, kiedy to księża proboszczowie mają zgłosić kandydatów do Szkoły Ewangelizatorów i Animatorów Ewangelizacji. O tejże szkole, o ewangelizacji, o Nowej Ewangelizacji może za chwilę. Najpierw krótkie pytanie: jak sytuacja na froncie, czy księża proboszczowie wywiązali się z zadania?


Ks. dr Jacek Czaplicki: Oczywiście proboszczowie zgłaszają do dzisiaj swoich kandydatów do Szkoły Ewangelizatorów, ale mamy też spore zainteresowanie spoza tego kręgu. Zgłaszają się też kandydaci przez inne kanały, np. przez Facebooka, ogólnie przez Internet oraz poprzez kontakt telefoniczny. Termin mija dzisiaj wieczorem, ale póki co mamy już dość sporą liczbę zgłoszeń – około 100.

To miło słyszeć, że jest wiele źródeł, a nie tylko jeden zgłaszający ośrodek.

W podstawowym założeniu, jeśli chodzi o dobór kandydatów oczywiście jest to założenie ilościowe, które mają zapewnić nam dekanaty - jest to zabezpieczenie, co do ilości. Natomiast większym kryterium jest to, żeby zaprosić do udziału tzw. entuzjastów ewangelizacji – tych, co się na tym znają, lubią to i żyją tym, a takich mamy w diecezji sporo i tacy też się zgłaszają. Do tej szkoły nie może przyjść każdy ochrzczony. My założyliśmy, że takim podstawowym kryterium jest to, żeby osoba, która przychodzi do takiej szkoły, była już w jakimś stopniu zaangażowana w życie parafialne, miała jakąś podstawową formację. Nie tylko tę niedzielną w postaci Mszy Świętej, czy przyjmowania księdza po kolędzie raz w roku. Czyli nie chodzi nam o „niedzielnych katolików”, ale o osoby, które już są zaangażowane, czy w samej parafii, czy w jakiejś grupie formacyjnej ruchów, stowarzyszeń itd. Widzimy, że to kryterium jest wręcz doskonale realizowane przez księży proboszczów i osoby zgłaszające się tym innym kanałem.

Ale uspokajamy tych, którzy chodzą do kościoła co niedziela i raz w roku przyjmują księdza: "Też jesteście katolikami!". Prosimy nie kojarzyć określenia „niedzielny katolik” z „niedzielnym kierowcą”.

Oczywiście, że tak. Jednak ta formuła po prostu tak brzmi. To są katolicy, którzy chodzą w niedzielę do kościoła i więcej im niczego nie trzeba.

Powiedzmy o tych entuzjastach, bo przede wszystkim ich ksiądz tu wymieniał na pierwszym miejscu. Tych, którzy słowem, gestykulacją, empatią pociągną innych.

Żyjemy w czasie Nowej Ewangelizacji. Z resztą, ten czas można obliczyć na jakieś 40 lat, ponieważ twórcą tej definicji jest święty papież Jan Paweł II. Po raz pierwszy wypowiedział ten termin tu w Polsce, w roku 1979, podczas pierwszej pielgrzymki do ojczyzny, w klasztorze w Mogile koło Nowej Huty. Nowa Ewangelizacja to nie jest nic nowego względem treści, bo ewangelia, sakramenty, eucharystia, Kościół w swej treści jest zawsze taki sam. Ale chodzi o trzy nowe rzeczy – nowe metody w przekazie ewangelii; o nowych ludzi, to znaczy tych, którzy mają tę świadomość, że trzeba dzisiaj ewangelizować inaczej niż 20, czy 30 lat temu oraz o nową ekspresję Ducha Świętego, na którą ma być otwarty każdy człowiek. A więc, ci entuzjaści to nie są hobbyści, bo tak mogłoby się wydawać. Czasami mam takie wrażenie, że w niektórych parafiach, czy społecznościach kościelnych takich ludzi traktuje się właśnie jak hobbystów, takich jak wędkarzy, czy miłośników żagli. Nowa Ewangelizacja nie jest domeną hobbystów, czy entuzjastów - jak my to nazywamy, ale obowiązkiem nas wszystkich. Dlatego ta szkoła, którą rozpoczynamy już 4 listopada ma być takim elementem, który posłuży dwóm sprawom. Pierwsza rzecz to wzbogacenie w ogóle swojej doktryny, treści, czy nauczania Kościoła na ten temat – a dziś Kościół, począwszy od papieży, przez biskupów, dokumenty diecezji dużo o tym mówi. Druga, niezwykle ważna rzecz to warsztat ewangelizatora, czyli kwestia związana z pierwszym elementem definicji świętego Jana Pawła II dotycząca nowych metod. I tych nowych metod mamy nauczyć się dzięki obecności wielu ważnych, cenionych i znanych gości, także w skali ogólnopolskiej i europejskiej. Nie sposób nie wymienić Księdza Arcybiskupa Grzegorza Rysia - Metropolitę Łódzkiego, który właśnie 4 listopada rozpocznie swoją posługę w Łodzi, a już 2 grudnia, w czasie drugiej sesji szkoły będzie z nami w Łomży. Cieszę się, bo ksiądz arcybiskup, mimo swych obowiązków, potwierdził z radością swoją obecność. Dzielimy tę szkołę, każdą sesję na dwie części, a tych sesji spodziewamy się około pięciu lub sześciu w ciągu roku. Pierwsza część takiej sesji to wykład wiodący znanej osoby – abp. Rysia, ks. Krzysztofa Kralki ze szkolnej ewangelizacji z Lublina, pana Krzysztofa Ziemca, pani Moniki Przybysz, ks. prof. Kaweckiego, czy prof. Pawlinę – każdy w swojej dziedzinie jest bardzo mocny. Natomiast druga część jest typowo warsztatowa i o nią poprosiliśmy Pallotyńską Szkołę Nowej Ewangelizacji, bo oni mają bardzo duże doświadczenie, znają całą gamę metod, którymi chcą podzielić się z nami w czasie trwania tej szkoły.

Mówiliśmy, że dzisiaj do godziny 00:00 mogą zgłaszać się kandydaci. Padła też data 4 listopada – to pierwsza sesja. Czego możemy się spodziewać?

Pierwsza sesja dotyczyć będzie tzw. pryncypiów Nowej Ewangelizacji, dlatego zaprosiliśmy ks. Kralkę. To jest też ciekawe, bo tak jak powiedziałem wcześniej, zaproszeni przez nas w oparciu o pewne kryteria uczestnicy – czyli ci, którzy mają już pewnego rodzaju doświadczenia Kościoła, są bardziej zaangażowani niż tzw. przeciętny, niedzielny katolik - mają często problem z metodą pracy. Myśmy się o tym przekonali zwłaszcza przed trzema laty, kiedy przygotowywaliśmy tzw. Misję Łomża, czyli ewangelizację miasta. Proszę sobie wyobrazić, że osoby, które były we wspólnotach już od lat, czuły pewnego rodzaju lęk, żeby wyjść poza święte mury Świątyni, np. na ulicę albo iść od drzwi do drzwi i tam prowadzić tzw. ewangelizację bezpośrednią. To brało się pewnie z faktu braku doświadczenia, pewnego lęku, ale też z tego powodu, że takie osoby nie wiedziały, jak to uczynić, jak to zrobić, jakiej metody użyć, żeby przede wszystkim była skuteczna, ale mogła też ośmielać w kontakcie z osobą ewangelizowaną.
Tą pierwszą sesję zatytułowaliśmy w ten sposób: Jak rozpocząć? Jak rozpocząć np. głoszenie kerygmatu, czyli treści, która mówi nam wprost o miłości bożej. Jak rozpocząć ewangelizację w oikosie. Oikos to taka grecka nazwa najbliższego środowiska mojego życia, czyli tych, którzy np. są w naszej rodzinie. Często najtrudniej ewangelizować jest męża, żonę, czy innych bliskich - sąsiadów, krewnych, osoby z pracy, kolegów, koleżanki. Jak rozpocząć ewangelizację w tzw. środowisku tradycyjnym religijnie? W wielu przypadkach, także w naszej diecezji, mamy wiele parafii tradycyjnych, takich niedzielnych właśnie, gdzie nic się innego nie dzieje i nigdy się nie działo. Czyli te trzy elementy: jak zacząć ewangelizację, jak w ogóle rozpocząć ewangelizację taką wprost, czyli w tym środowisku najbliższym mojego życia i jak rozpocząć ewangelizację w parafii, czy we wspólnocie, w środowisku tradycyjnym. To będzie ks. Kralka i jego ekipa Szkoły Nowej Ewangelizacji.
Druga sesja, jak już powiedziałem - ks. abp Grzegorz Ryś. To w ogóle sama definicja, teoria ewangelizacji, co znaczy ewangelizować, jaka jest natura Nowej Ewangelizacji, kiedy można zacząć, jak tworzyć szkołę Nowej Ewangelizacji itd. To będzie bardzo bogata treść i każda z tych sesji przyniesie nową treść. Na przykład pani dr hab. Monika Przybysz, której spodziewamy się w Łomży na wiosnę, ona powie wprost o tzw. public relations w ewangelizacji. Czyli jak przygotować w ogóle samą ofertę ewangelizacji, żeby była strawna, nośna i atrakcyjna, dla tych którzy będą ewangelizowani. Ona nie tylko jest specjalistką naukową, bo doktorat i habilitacja pani Moniki dotyczy tego tematu, ale jest także praktykiem. Ks. prof. Pawlina będzie mówił np. o ewangelizacji wśród młodzieży, bardzo ważny i trudny temat. On od samego początku swojej działalności prowadzi badania w tym zakresie: młodzież-ewangelizacja. Ks. prof. Kawecki poruszy bardzo ważny temat ewangelizacji przez kulturę, ponieważ nie ma ewangelizacji oderwanej od kultury danego narodu, czy społeczeństwa – czyli jak przejść przez kulturę, żeby dobrze ewangelizować. Na naszej liście jest też pan redaktor Ziemiec. i tutaj oczywiście media. Ewangelizacja przez Internet, przez różnego rodzaju media, takie jak np. radio, czy strony internetowe, o czym też doskonale wie Radio Nadzieja, które serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje za jak zawsze bardzo duże zainteresowanie.
Zatem jest to cała taka gama. Jednym słowem, żeby zakończyć tą myśl. Każda sesja ma dwie części: pierwsza część, wykładowa – wielkie, znane nazwisko, człowiek doświadczony, druga, warsztatowa – jak to robić, o czym mówimy, jak to rozłożyć na czynniki pierwsze, jakich narzędzi użyć; tam tęż będą elementy z psychologii, socjologii, z pewnego rodzaju interkomunikacji, spróbujemy nauczyć się tego, jak podchodzić do tematu.

Posłużę się cytatem: „W szkole chodzi bardziej o kształtowanie świadomości wspólnej duchownych i wiernych świeckich, odpowiedzialność za parafię, wzbogacanie warsztatu ewangelizatora” i o wzbogacaniu warsztatu już mówiliśmy...

Pan redaktor wyłuszczył niezwykle ważne, wręcz fundamentalne zdanie. Chodzi o duchownych i świeckich. Parafie delegując swoich przedstawicieli i uczestników szkoły muszą założyć bardzo ważną kwestię, że ci ludzie wrócą do tych parafii z tym bagażem nowego doświadczenia i nowych chociażby narzędzi. Jeśli parafia nie wykorzysta tak jak trzeba tych ewangelizatorów w swojej wspólnocie no to ta szkoła w tym momencie nie odegra swojej roli do końca. Bardziej chodzi mi o parafie, gdzie nie ma żadnych propozycji dla osób świeckich, czyli nie ma żadnej wspólnoty, nie ma rady duszpasterskiej. Dlatego myśmy już apelowali. Mieliśmy spotkanie księży proboszczów w zeszłą środę, ciągle mówimy to księżom, że skuteczność i jakiś sukces tej szkoły zależy też od ich podejścia do świeckich ewangelizatorów, którzy wrócą do ich parafii. Jeśli ksiądz proboszcz, ksiądz wikariusz, cały zespół duszpasterski nie stworzą takiego klimatu w parafii i wspólnie ze świeckimi nie znajdą metod duszpasterskich, które będą skuteczne, to cała ta szkoła nie ma tak naprawdę dużego znaczenia. To będzie wyłącznie doświadczenie dla osób, które wezmą w niej udział. A celem jest to, żeby ci ludzie wracali. Ważną kwestią jest to, że ta szkoła zamyka się w rocznej wersji. Ta wersja na pewno jest wadliwa i ma sporo braków, bo jeszcze nie wiemy, jak to wyjdzie, to jest nasz pierwszy projekt. Jak Pan Bóg pozwoli, chcemy ją powtarzać co roku. Dlatego mamy nadzieję, że ta grupa ewangelizatorów z roku na rok będzie się zwiększać. Dlatego tak istotne dla nas jest to, żeby móc tworzyć dla nich ofertę, przestrzeń i klimat do ewangelizacji.

Tutaj też czas pokaże, czy ktoś kto raz przeszedł w cyklu rocznym tężę szkołę, czy nie będzie mógł ponownie wziąć udział, bo może coś nowego się pokazać, będzie pewnie chciał poznawać choćby nowe narzędzia warsztatowe.

Powiem więcej. Wzorując się na studium życia rodzinnego, które funkcjonuje w naszej diecezji od kilku lat i ma już trzy poziomy, być może tak się stanie też i w tym przypadku, że stworzymy drugi poziom, bardziej rozbudowany, dla osób, które będą chciały po raz drugi przejść tę szkołę. Już tego samego poznawać nie będą, pierwsza propozycja będzie dla nowych osób, natomiast będzie drugi poziom, gdzie będzie można dowiedzieć się czegoś nowego.

To oczywiście okaże się. Dzisiaj jesteśmy w przeddzień otwarcia tej szkoły, tego projektu. Ale dodajmy, że mówimy przez pryzmat naszej diecezji, ale to ziarno będzie rozsiewane po całym kraju.

Niech Pan Bóg pobłogosławi te słowa, panie redaktorze. Daj Boże.

Daj Boże. Szkoła to jedno. Ewangelizatorzy przyjadą, będą kształceni, będą zdobywali tę wiedzę. Ale chodzi o to, żeby potem tą wiedzą się dzielić...

Mamy już nawet zapytania i prośby od innych diecezji, żeby wziąć udział w tej szkole. Ja do tej pory z taką szkołą spotkałem się tylko raz, w diecezji warszawskiej. Nie zamykamy się tylko na lokalnym Kościele łomżyńskim, bo my jako diecezjanie jesteśmy uczestnikami Kościoła w Polsce i Kościoła powszechnego. Mam nadzieję, że im więcej dobra w tych osobach z naszej diecezji, tym więcej dobra w całej Polsce, we wszystkich diecezjach, nawet w Kościele powszechnym.

Księże, z czego wynika potrzeba utworzenia Szkoły Ewangelizacji?

Myśmy te dwie, pierwsze motywacje wymienili. Dodałbym jeszcze trzecią – widzimy, że w tych parafiach, jak te w diecezji łomżyńskiej jest sporo dobra i dużo dynamiki, ale ciągle ta dynamika, czy to dobro ogniskuje się w pewnym procencie ludzi. Nowa Ewangelizacja to jest takie działanie, które ma prowadzić przede wszystkim do tego, aby osoby ochrzczone, które nie chodzą do Kościoła - a takich mamy naprawdę dużo, także w naszych rodzinach - mogły na nowo odzyskać zapał, czy entuzjazm wiary, a nawet może na nowo uwierzyć. Często, jeśli chodzi o młodych ludzi, to oni są wychowani w tej tradycji katolickiej, ale nie jestem pewien, czy te wychowanie idzie w parze z tym, że oni uwierzyli. Często widać, że nie idzie to w parze, bo jak po maturze opuszczają swoje parafie, czy swoje domy, to w wielkich miastach przestają chodzić do kościoła. A więc chodzi o to w pierwszym rzędzie, aby Nowa Ewangelizacja jako pewnego rodzaju nowa forma przyczyniła się do tego, aby rozbudzić na nowo wiarę, którzy stracili ją albo nigdy nie poczuli jej smaku i nie chodzą do kościoła. W diecezji łomżyńskiej w oparciu o badania, które prowadzono w ostatnim czasie to przeciętne 30% ze 100% ochrzczonych powinno chodzić do kościoła, czyli na 10 ochrzczonych, 3 chodzi w niedzielę. We wspomnianej przeze mnie wcześniej archidiecezji łódzkiej, z której gościem naszej szkoły będzie niebawem ks. abp Ryś, na 10 ochrzczonych chodzi tylko 1,5. To jest niezwykle ważna kwestia. Ta szkoła ma uczyć nie tylko ewangelizacji i jej metod, budzić świadomość, czy uczyć współpracy między duchowymi a świeckimi, ale ma być bardzo ważnym przyczynkiem, aby pójść z odwagą do tych ochrzczonych, którzy stracili wiarę, zniechęcili się do kościoła z różnych powodów, właśnie po to, żeby mogli na nowo odzyskać tę wiarę i iść ku zbawieniu. Nam w ewangelizacji zawsze chodzi o to, aby ludzie się zbawili, nie tylko żeby chodzili do kościoła, ale żeby w konsekwencji trafili do nieba. To jest niezwykle ważna i chyba najważniejsza rola, którą pełni Kościół.

Dziękuję za rozmowę.

mk/mg/tt

Rozmowy można wysłuchać w całości w portalu wZasięgu.pl

Czytany 1381 razy

Dane kontaktowe

Kuria Diecezjalna w Łomży
ul. Sadowa 3
18-400 Łomża

tel: 86 473 46 11
fax 86 473 46 31

kuria@diecezja.lomza.pl

 

 

Projekt i wykonanie

spesmedia.png