czwartek, 23 styczeń 2020 19:59

"Mówiłeś, że nie ma stopni władzy. Są stopnie służby!". Pożegnaliśmy śp. bp. Stanisława Stefanka TChr

Napisał
Zakończyły się uroczystości pogrzebowe biskupa Stanisława Stefanka TChr, biskupa łomżyńskiego w latach 1996-2011. Uroczystej Mszy św., z udziałem ponad trzydziestu biskupów, 350 kapłanów, alumnów, sióstr i braci zakonnych oraz licznie zgromadzonych wiernych przewodniczył abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Na wstępie 
abp Gądecki przypomniał zebranym życiorys zmarłego biskupa Stanisława Stefanka, zwracając uwagę na jego bogate zaangażowanie w duszpasterstwo na rzecz małżeństwa i rodziny.

Biskup świdnicki Ignacy Dec zebrał swoją homilię w czterech punktach, gdzie znalazł się dialog z Panem Bogiem i dialog z biskupem Stanisławem. Przedstawiając pierwszy punkt dialogu biskup Dec przybliżył dialog Pana Boga z nami mówiąc: - Na liturgii pogrzebowej zawsze rozbrzmiewa Słowo Boże, zwiastujące obiecane nam przez Boga życie wieczne. „Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju” mówi natchniony autor Księgi Mądrości. Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana” pisze apostoł Paweł w Liście do Rzymian. „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” – zapewnia nas Chrystus w Ewangelii według świętego Jana, cytował bp Dec i przypominał, że Słowo Boże przychodzi do nas w różnym czasie: gdy się radujemy, gdy się smucimy, gdy jesteśmy zdrowi i gdy chorujemy, gdy jesteśmy młodzi i gdy jesteśmy w podeszłym wieku.



- To Słowo Pana Boga dzisiaj nas pokrzepia i przynosi nam nadzieję gdy przybyliśmy na pogrzeb śp. Stanisława Stefanka. To Słowo nam dziś zwiastuje, że nasz Zbawiciel przychodzi po swoich, którzy w Niego uwierzyli, którzy Mu zaufali i Go pokochali, którzy tu na ziemi dla Niego żyli. Przychodzi, by ich przeprowadzić przez bramę śmierci do nowego świata, do nowego życia - dodał biskup.

Kaznodzieja przypomniał, że to Bóg nam wybiera godzinę tego przyjścia do nas i po nas, tak jak nam wybrał godzinę naszego poczęcia i przejścia na ten świat. Wierząc w Jego miłość jesteśmy przekonani, że ta godzina jego przyjścia po nas jest bardzo odpowiednia dla nas, chociaż nam się niekiedy wydaje, że tak nie jest, że ta godzina odejścia jest niekiedy przedwczesna i często niespodziana. I przypominał że to w Słowie Bożym znajdujemy pocieszenie i ukojenie, gdy drążą nas pytania: Dlaczego już? Dlaczego tak? A dzisiaj pytamy: dlaczego taki piękny biskupi kwiat został już w wycięty z ogródka polskiego episkopatu?

Zwracając się do zmarłego biskupa Stanisława mówił: - Drogi księże biskupie Stanisławie, Chrystus, nasz Zbawiciel, przyszedł po ciebie, aby cię zabrać do Siebie na wieczne trwanie w miłości przed Bogiem. My, patrząc na Twoją trumnę, uświadamiamy sobie, że Bóg przez twoją śmierć przypomina nam, że my także stąd odejdziemy, gdy Jezus przyjdzie, aby zabrać nas do siebie w wierze Kościoła, którą tu na ziemi z nami dzieliłeś. Kierujemy do Ojca bogatego w miłosierdzie, do Ojca wszelkiego życia doczesnego i wiecznego, naszą modlitwę dziękczynną i błagalną, w którą włączamy zbawczą ofiarę Jezusa Chrystusa. W drugiej części homilii zwrócił uwagę na nasze słowo do Pana Boga mówiąc, iż jest ono odpowiedzią na Boże Słowo i jest wypełnione dzisiaj w szczególny sposób dziękczynieniem i prośbą.

W słowie wdzięczności biskup Ignacy dziękował Bogu za dar życia i za każde dobro, które zostawił na tym świecie w sercach i umysłach ludzi przez posługę księdza biskupa Stanisława. Dziękujemy najpierw, mówił biskup Dec, za jego rodzinny dom w Majdanie Sobieszczańskim na Lubelszczyźnie. Za jego bogobojnych Rodziców, za wychowanie religijne i patriotyczne, za to niezapomniane wiano, wyniesione z domu rodzinnego od mamy i taty. Nasz niebieski Ojcze dziękujemy za dar powołania kapłańskiego, którym obdarzyłeś przed laty maturzystę Stanisława, które powołany wypełniał w Zgromadzeniu Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej. Dziękujemy za dar święceń kapłańskich, otrzymanych w dniu 28 czerwca 1959 roku w Poznaniu z rąk abp Antoniego Baraniaka. Boże w Trójcy Świętej Jedyny dziękujemy Ci, że w młodym kapłanie wzbudziłeś miłość do Pisma Świętego, że na jego kapłańskiej drodze postawiłeś wspaniałych mistrzów w Katolickim Uniwersytecie Lubelskiej, a później w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie gdzie ukształtowała się jedna ze ścieżek jego kapłańskiej posługi – posługa myślenia, posługa naukowo-dydaktyczna, wytyczona głównie przez wspaniałego mistrza i pasterza księdza arcybiskupa Kazimierza Majdańskiego, który zaszczepił w kapłanie Stanisławie miłość do małżeństwa i rodziny.

Biskup Dec, zwracając się do Boga, dziękował też za siedemnastoletnią posługę biskupa Stanisława Stefanka w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, przy boku księdza arcybiskupa Kazimierza Majdańskiego i piętnastoletnie pasterzowanie w Kościele Łomżyńskim. Dziękujemy, że tak wiele osób przez to spotkanie z biskupem Stanisławem odnalazło Ciebie, uwierzyło w Chrystusa, rozpoznało w Nim swojego przyjaciela i Zbawiciela. Następnie kaznodzieja zwrócił się w słowie prośby. 
- Panie Boże, nasz Ojcze, do słów wdzięczności dołączamy dziś pokorną prośbę. Jest ona tylko jedna, taka najważniejsza, abyś wybielił w zbawczej Krwi Chrystusa wszystkie cienie kapłańskiej i biskupiej duszy Twojego sługi, abyś go przebrał, podczas tej Eucharystii, w szaty zbawienia i przyjął na  niebieskie komnaty.

W kolejnej części homilii bp świdnicki zwrócił się ze słowem przesłania zmarłego bpa Stanisława, przypominając obfitość wygłoszonego słowa dla różnych grup i osób oraz zwracając uwagę na talent kaznodziejski, który zmarły biskup posiadał.
- Biskupi i kapłani szybko rozpoznali twój talent kaznodziejski i zapraszali cię do różnych wspólnot. Twoje przemodlone kazania, konferencje, bazowały na Piśmie Świętym i nauce Kościoła. Były ozdabiane mocnymi, bardzo dobrze dobranymi, przykładami i obrazami z codziennego życia małżeńskiego i rodzinnego. Były wypowiadane z wielką pasją, poruszały wiernych. Dziś zamilkły twoje usta, ale ślady twoich wystąpień pozostały w naszych sercach, pozostały w nagraniach i publikacjach naukowych i homiletycznych – mówił.

Z tego bogatego skarbca wypowiedzi bpa Stanisława kaznodzieja wybrał słowa, wypowiedziane przez zmarłego biskupa podczas ingresu do katedry łomżyńskiej, kiedy to biskup Stanisław Stefanek mówił: Od dzisiaj chciałbym spotkać każdego z was i wpatrzeć się w oblicze, w którym objawia się oblicze samego Chrystusa. To w waszych oczach zapisane są Słowa Ewangelii, które mam czytać, a równocześnie wasze oczy i wasze serca są przestrzenią, której mam służyć, by objawiły się w nim Słowa Ewangelii. Witając się z wami jak najserdeczniej zapraszam do spotkań i czekam na te spotkania. W Kościele Chrystusowym nie ma stopni władzy, są stopnie służby i odpowiedzialności. Bardzo serdecznie proszę o modlitwę, bym mógł sprostać wyznaczonym zadaniom. W słowach tych księże biskupie Stanisławie - mówił bp Dec -  wyraziłeś ogromną miłość i szacunek do każdego człowieka. Dziś wiemy, że tych słów nie powiedziałeś, by się komuś przypodobać, lecz aby je wypełnić na wzór Chrystusa.

Biskup Ignacy zauważył: - Gdy zamknęła się książka twojego ziemskiego życia, w oparciu o to czego doświadczyliśmy i co o tobie mówią i piszą w mediach katolickich, możemy powiedzieć, że byłeś prawym człowiekiem, autentycznym chrześcijaninem, prawdziwym ojcem, bratem, pasterzem i przyjacielem każdego człowieka.

Hierarcha przypomniał też, iż bp Stanisław dał się poznać jako obrońca prawdy, promotor wiary, obrońca życia, promotor małżeństwa i rodziny, promotor wartości religijnych i narodowych. Przypomniał o zaangażowaniu bpa Stanisława w obronie Radia Maryja i Telewizji Trwam.
- Wiedziałeś dobrze jakie nadchodzą czasy, co się dzieje w Europie i jakie plany mają ludzie, przesiąknięci ideologią zła, uważałeś że te media są wielkim darem Pana Boga dla Kościoła i dla Ojczyzny, że nie pozwolą się poddać poprawności politycznej, że będą służyć szerzeniu i promocji dobra – mówił bp Ignacy Dec.

- Spoczywaj w pokoju, dobry pasterzu i biskupie, a w szczególności miłośniku małżeństwa i rodziny, Kościoła i Ojczyzny. Niech Maryja, którą umiłowałeś na ziemskich drogach twojego życia, zaprowadzi cię do Jezusa i otuli cię na wieki płaszczem swojej matczynej miłości. Do zobaczenia w wieczności – zakończył homilię bp Ignacy Dec.

Na zakończenie mszy św odczytano nadesłane na ręce bpa Janusza Stepnowskiego depesze kondolencyjne m.in od Nuncjusza Apostolskiego w Polsce Salvatore Pennacchio, który napisał: Z wielką przykrością przyjąłem wiadomość o śmierci bpa Stanisława Stefanka. Na ręce Waszej Ekscelencji składam wyrazy współczucia po stracie umiłowanego pasterza. Dał się poznać jako gorliwy pasterz i wieloletni koordynator duszpasterstwa rodzin.

Kondolencję złożył też Prezydenta RP Andrzeja Dudy. List prezydenta odczytała Grażyna Ignaczak-Bandych, dyrektor kancelarii prezydenta RP: Z głębokim szacunkiem wspominam jego służbę Bogu i ludziom. Dał się poznać jako energiczny zapobiegliwy gospodarz oraz dynamiczny organizator życia religijnego w swoim Kościele. Zasłynął jako niestrudzony orędownik i obrońca wszystkiego, co sprzyja szczęściu polskich rodzin.

W imieniu duchowieństwa łomżyńskiego zmarłego biskupa pożegnał ks Jarosław Kotowski, rektor WSD w ŁomżyBiskup Stanisław stwierdził, że „największym zasobem naszych terenów są ludzie”. Trzeba kochać ludzi, z którymi się żyje, żeby zdecydować się na takie stwierdzenie. 24 lata posługi w diecezji łomżyńskiej, 15 jako biskup diecezjalny i kolejne jako biskup senior. Życie oddane w posłudze i umacnianiu braci. Czas dla kapłanów, chętne przebywanie. Codzienne oddawanie czasu było też oddawaniem życia. I do tego wszystkiego dołączyło się cierpienie.

Głos zabrał również o. Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja i Telewizji Trwam: Dobry Pasterzu, kochany ojcze, przyjacielu. Dziękujemy. Jesteś po tamtej stronie. Bądź dalej dla nas przyjacielem w różnych sytuacjach, także trudnych. Dziękujemy. Pamiętamy. Jesteśmy dalej z Tobą.

W imieniu władz Łomży głos zabrała przewodnicząca Rady Miasta Konopka AlicjaW czasie swojej posługi biskup podejmował bardzo wiele działań z zakresu pomocy rodzinom i promowania ruchów prorodzinnych. Żegnamy Ekscelencje w wielkim smutku, ale również wiarą w sercu, że dzieło Księdza Biskupa nie przeminie.

A w imieniu samorządowców przemówił Lech SzabłowskiDał się poznać jako oddany kapłan i niezwykły człowiek. Łączył prostolinijność, wyrazistą osobowość i siłę charakteru z ciepłem, życzliwością, szacunkiem dla drugiego człowieka i poczuciem humoru. Rozległość horyzontów intelektualnych, przenikliwość obserwacji, rzeczywisty ogląd rzeczy i ludzi, trafność przekazu który celnie formułował językiem prostym i zrozumiałym, były wyjątkowe.

Biskupa Stanisława pożegnali mieszkańcy Szczecina w osobie zastępcy prezydenta Miasta Szczecina Krzysztofa Soski: Biskupie Stanisławie. Żyłeś w ciekawych czasach. Sakrę biskupią przyjąłeś w Szczecinie w sytuacji, gdy emocje sięgały zenitu. Gdy trwał strajk w stoczni, w porcie. Strajki obejmowały wówczas całą Polskę. Tydzień później zostały podpisane porozumienia sierpniowe. To był czas karnawału Solidarności, po którym przyszedł czas smutny Stanu Wojennego. Udzielałeś pomocy internowanym, gdy pomagałeś rodzinom tych, którzy mieli poważne kłopoty. Wujciu – bo tak mówili do Ciebie studenci i przyjaciele. Dziękujemy.

Biskup Stanisław w szczególny sposób umiłował małżeństwo i rodzinę. W imieniu wszystkich rodzin biskupa Stanisława pożegnali Katarzyna i Krzysztof Jankowscy: Kochany Pasterzu. Przy Tobie my – rodziny, mogliśmy czuć się bezpiecznie. Byłeś dla nas ojcem i duchowym przewodnikiem jak mało kto. Miałeś wizję ojczyzny opartej na rodzinach silnych wiarą i wartościami. Łączyłeś pasterski autorytet z postawą przyjaciela. Do końca trwałeś w postawie służby. Dziękujemy.

Głos zabrał również brat zmarłego bpa Stanisława, Jan Stefanek: Dziękujemy za zorganizowanie tych wielodniowych uroczystości pożegnania naszego brata. To umożliwiło wielu osobom osobiste spotkanie biskupa Stanisława, dotknięcie jego dłoni. Szczególne słowa podziękowania skieruję do siostry Maksymiliany, która od wielu lat towarzyszyła i mężnie wspierała zmarłego księdza biskupa. Siostro, cała nasza rodzina jest Tobie wdzięczna. Dziękujemy za ten niemierzalny wysiłek i serce w ostatnich tygodniach ciężkiej choroby. Dziękuję też ks. Tomaszowi Grabowskiemu, przyjacielowi naszej rodziny, który tak gorąco wspierał duszpasterskie działania biskupa Stanisława. Dziękuję lekarzom i służbie medycznej, która opiekowała się księdzem biskupem przez wiele lat – zarówno w czasie kryzysu, jak i teraz – w czasie postępującej choroby. Cała nasza rodzina dziękuje również ojcu Tadeuszowi Rydzykowi za jego braterską przyjaźń z ks. biskupem Stanisławem. Ojciec dyrektor udostępnił księdzu biskupowi prasę, radio i telewizję, aby mój brat mój głosić Słowo Boże dla tak szerokiego grona odbiorców. Nie sposób podziękować wszystkim osobom duchownym i świeckim, które darzyły życzliwością i wielkim wsparciem naszego brata wyrażonym konkretnymi świadectwami. Drogi kochany wujku. Będziemy o Tobie pamiętać w naszej codziennej modlitwie i realizować Twój duchowy testament In Omnibus Christi.

Na zakończenie słowa podziękowania i pożegnania skierował bp Janusz Stepnowski: Umiłowani bracia i siostry. Biskup Stanisław przez 15 lat spoglądał z okna Domu Biskupiego na tę katedrę. Kochał ją i właśnie w niej spocznie jego ciało. Dokładnie w Krypcie biskupów łomżyńskich, pod sercem Matki Bożej Pięknej Miłości. Matki Bożej, którą czcił i która już w tej chwili wychodzi na spotkanie w nim w progach Ojca Domu. Z wiarą w ciała zmartwychwstanie i życie wieczne oraz nadzieją żegnamy naszego biskupa Stanisława umiłowanego przez kapłanów, siostry i braci zakonnych oraz wiernych całego Kościoła.

Trumna z ciałem zmarłego bpa Stanisława spoczęła w krypcie biskupów łomżyńskich pod kaplicą Matki Bożej Pięknej Miłości w Katedrze Łomżyńskiej.

Uroczystość uświetniły połączone chóry pod dyrekcją ks. Kazimierza Ostrowskiego, Katarzyny Szmitko i Roberta Kuleszy. Prawie pięćdziesięcioosobowy chór złożony był z chóru Diecezjalnego Instytutu Muzyki Kościelnej, Wyższego Seminarium Duchownego, chóru katedralnego, chóru Spes Unica z parafii Krzyża Świętego, chóru Amici oraz chór z parafii w Zambrowie.

Zapraszamy do obejrzenia pełnej fotorelacji (wZasięgu.pl)

JE/PD (wZasiegu.pl)
Czytany 2541 razy

Dane kontaktowe

Kuria Diecezjalna w Łomży
ul. Sadowa 3
18-400 Łomża

tel: 86/ 216 25 91

kuria@diecezja.lomza.pl

 

 

Projekt i wykonanie

spesmedia.png